eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoDla kogo jest prawo? › Re: Dla kogo jest prawo?
  • Data: 2022-12-12 11:02:10
    Temat: Re: Dla kogo jest prawo?
    Od: "J.F" <j...@p...onet.pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    On Sun, 11 Dec 2022 01:23:35 +0100, Robert Tomasik wrote:
    > W dniu 10.12.2022 o 08:14, Wiesiaczek pisze:
    >> "Kierowca BMW w Radomiu znacznie przekroczył prędkość i potrącił
    >> 70-letniego pana Józefa wchodzącego na przejście dla pieszych. Powołany
    >> przez prokuraturę biegły napisał m.in., że gdyby kierowca jechał
    >> wolniej, to wypadek skończyłby się jeszcze gorzej. Śledczy sprawę
    >> umorzyli. Uznali, że winny jest tylko potrącony senior."
    >>
    >> Krótkie pytanie: Jaki bakszysz wziął prokurator?
    >>
    > Czytając artykuł odniosłem wrażenie, że pieszy uderzył de facto w bok
    > już przejeżdżającego przez przejście pojazdu. Trudno nie dojść do
    > wniosku, iż wszedł tuż przed nadjeżdżającym pojazdem, a nawet w zasadzie
    > w pojazd. To jest zakazane.
    >
    > Jeżeli pieszy wszedł w jadący pojazd, to już prędkość tego pojazdu dla
    > samego zaistnienia wypadku nie ma większego znaczenia. Oczywiście
    > kierujący przekroczył prędkość i należałoby go ukarać, ale to bedzie
    > osobne postępowanie.

    Czemu - moze byc to samo, wszak nawet zarzut z grubsza pasuje, a sad
    moze zmienic :-P

    "Pan Józef miał wiele szczęścia, że został uderzony lewą stroną
    pojazdu i potem jego bokiem."

    Mnie to nie wyglada na "wejscie w bok pojazdu", ale moze i tak.

    > Czemu biegły napisał, że mniejsza prędkość skoczyłaby się większymi
    > obrażeniami, to z kolei też nie mam zielonego pojęcia.

    Fakt ze samochod mogl uderzyc w wystającą nogę, jechalby wolniej -
    uderzylby w calego czlowieka, kto wie jak by sie skonczylo.
    Choc w zasadzie ... skoro tak "prawie w bok" mu wszedl,
    to i przy wolniejszej jezdzie nalezaloby zalozyc takie samo uderzenie.

    Tylko jeszcze:
    "Pan Józef przeszedł przez pierwsze dwa pasy drogi. Zatrzymał się na
    wyspie rozdzielającej przejścia dla pieszych. - Dziadek spadł ze
    schodów i miał zerwany mięsień, dlatego chodzi powolutku.

    Jadący prawym pasem jezdni kierowca autobusu wyraźnie zwalniał, chcąc
    przepuścić pieszych. Pan Józef zaczął więc wchodzić na przejście. W
    tym momencie wjechał w niego jadący lewym pasem, bliższym początku
    przejścia, Paweł K."

    Kiedys ta wysepka mialaby spore znaczenie - teraz trzeba ustąpic
    pieszemu pierwszenstwa, a widac go bylo doskonale.
    No, luty, godz 17 ... latarnie tam są ?

    > nie ma znaczenia, o ile tylko z jakiegoś powodu kierujący nie
    > przyspieszył na widok wchodzącego przed pojazd pieszego celem jego
    > ominięcia poprzez przejechanie przed. Ale tu prędkość spadała z ~80 km/j
    > do 73 km/h. No i trochę dziwna jest konstatacja, ze nie hamował, skoro
    > prędkość spadła. Coś podejrzewam, że gdzieś tu coś jest mocno
    > namieszane, albowiem jest to mocno niespójne.

    Takie mial biegly zamowienie, to tak napisal.
    Niech teraz prokurator sobie opinie prywatną zamawia,
    choc pewnie bedzie to musial zrobic Józef :-P

    > W praktyce, jeśli pieszy wszedł w bok przejeżdżającego pojazdu to żadna
    > prędkość nie pozwalała na uniknięcie przez kierującego potrącenia.

    Tylko tak kiepsko to napisane ... no i pierwszenstwa nalezalo ustąpic
    ...



    J.

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1