eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoFotograf i zdjęcia - wydanie oryginału › Re: Fotograf i zdjęcia - wydanie oryginału
  • Data: 2009-01-02 20:42:36
    Temat: Re: Fotograf i zdjęcia - wydanie oryginału
    Od: Robert <r...@r...pl> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Cubus pisze:
    > Jotte pisze:
    >
    >> To jednak nie zmienia faktu, że wizerunek jest dobrem osobistym
    >> prawnie chronionym.
    >> Na ile ochrona ta jest skuteczna to inna kwestia.
    >
    > To można było wziąć ślub w gronie minimalnie możliwym:
    > narzeczeni, świadkowie i ksiądz lub urzędnik. Zero aparatów,
    > kamer itp. Wtedy chronimy wizerunek.
    >
    > Jeśli natomiast ktoś urządza huczne weselisko z masą
    > gości to powinien się liczyć z tym, że jego wizerunek
    > zostanie opublikowany (założę się, że niektórzy goście
    > wrzucili już fotografie z wesela na naszą-klasę).

    Akurat jestem typem człowieka, który nie posiada konta na naszej klasie,
    czy też innych serwisach społecznościowych i nie wrzuca zdjęć
    publicznie do internetu. Tego samego wymagam od innych, jeśli chodzi o
    zdjęcia z moim wizerunkiem.

    > Autor wątku po prostu nie może pogodzić się z faktem,
    > że fotograf wziął kasiorę a teraz nie chce dać wszystkiego
    > co się żąda. A ochrona wizerunku ma być tylko pretekstem.

    Zgadza się. Nie ukrywam, że gdyby dał mi kopię płytki z oryginałami,
    nie przeszkadzałoby mi to, że istnieje kopia u niego na biurku.
    Liczyłem na podpowiedź w stylu "Idź do niego, zażądaj zwrotu płytki,
    gdyż jest Twoja". Oczywiście czułbym się lepiej, gdybym wiedział, że nie
    ma tej płytki i że nie wpadnie w niepowołane ręce.

    Co do Waszej dyskusji, to nieważne jest czy zdjęcia robili nam w trakcie
    stosunku w łóżku, czy też przypadkowo sfotografowali moją "brzydką"
    ciocię z widocznym tyłkiem. Ten, kto twierdzi inaczej, niech wrzuci
    swoje zdjęcia do publicznych galerii, udostępni w programach P2P (gdzie
    oczywiście ściąga materiały zgodnie z prawem ...)

    > Zresztą mi po weselu (też fotograf nie wydał negatywów)
    > też wydawało się, że oryginały są absolutnie niezbędne
    > bo przecież ja nie będę robił nic innego jak odbitki
    > tych zdjęć, a zapewniam Cię, że za miesiąc nie będziesz
    > nawet pamiętał gdzie ten album leży.

    Mieliśmy niedawno rocznicę i chciałem wysłać rodzinie z "daleka" zdjęcia
    w formie elektronicznej. Sami z małżonką oglądaliśmy album.
    Za rok zrobimy to samo, a nawet za 100 (jeśli nie my, być może
    potomkowie), choć nie wiem czy do tego czasu papier przetrwa. A mógłbym
    przecież je nagrać na taśmę, chronić w dostosowanym do tego
    pomieszczeniu i zajrzeć za 100 lat. Może fotograf przez te 100 lat
    zmieni zdanie. (wybaczcie odrobinę fantazji)

    Pozdrawiam
    Robert

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1