-
11. Data: 2004-03-22 04:50:00
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "salton" <s...@t...pl>
> > Jest przepis mówiący o nieudzieleniu pomocy. Ale ścigane jest
> > nieudzielanie pomocy chwilowe. Czyli na przykład ktoś zasłabł na torach,
a
> > sprawca nie ściągnie go z tych torów - pod warunkiem że pociąg jest na
> > tyle daleko, że go nie potrąci. No ale ten sam sprawca nie ma później
już
> > obowiązku odniesienia ofiary do domu i wezwanie karetki w zupełności
> > wystarczy. To tyle, co można napisać na tak enigmatyczne pytanie.
>
> Wreszcie ktos rozsadnie myslacy :-) Dziekuje :-)
SZCZERZE UBOLEWAM ALE NIE ZAUWAZYLEM ZE WSZYSCY PISZACY WCZESNIEJ NIE SA
LUDZMI ROZSADNIE MYSLACYMI!
podziekowan pewnie nie oczekuja
salto
-
12. Data: 2004-03-22 08:08:12
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "Massai" <t...@w...pl>
LaPassione wrote:
> > Po wsparcie psychiczne trzeba się udać do psychologa. psychiatry lub
> > skorzystać z telefonu zaufania a nie obarczać kogoś trzeciego swoimi
> > problemami.
>
> Trzeba sie najpierw znalezc w takiej sytuacji, a potem pisac o
> psychologach, telefonach czy innych madrych rzeczach. Owszem, trzeba
> sie udac. Ta osoba udala sie do kogos, kogo uwazala na najblizszego
> przyjaciela.
>
To że ktoś mnie uważa za swojego najlepszego przyjaciela prawnie do
niczego mnie nie zobowiązuje...
Oczywiście, można tu mówić o jakiejś moralności, etyce itp. Z tym że to
nie przełożenia na odpowiedzialność karną.
Naciągasz tak, że nikt rozsądnie myślący na to nie nabierze.
Jeśli było tak jak piszesz, to jedyne co można stwierdzić, to że osoba
nie okazała się być godną miana przyjaciela.
A to karalne nie jest.
Sorry, no bonus.
Próby samobójcze, o których się uprzedza, ZAWSZE ma ją na celu
zwrócenie na siebie uwagi. Perfidna metoda. Szantaż to najczęściej
dobre określenie.
Pozdro
Massai
-
13. Data: 2004-03-22 08:50:42
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "HaNkA ReDhUnTeR" <hanka.redhunter@[BEZ TEGO]interia.pl>
Użytkownik " LaPassione" <l...@g...pl> napisał w wiadomości
news:c3l397$65t$1@inews.gazeta.pl...
> kto oferowal wczesniej taka wlasnie pomoc, a potem w najtrudniejszej
chwili
> zafundowal stek bzdur i klamstw i odwrocil sie plecami
Nie bycie przyjacielem nie jest karalne. Do przyjażni, podobnie jak do
miłości nikogo zmusić się nie da. nawet strasząc kodeksem karnym.
> Ta osoba
> udala sie do kogos, kogo uwazala na najblizszego przyjaciela.
Bycie najlepszym przyjacielem jest efektywne pod warunkiem, że wzajemne. Ja
mogę za swego najlepszego przyjaciela uważać Toma Cruise'a ale wątpię aby
ten przejął się tym, że chcę się zabić. Powtarzam - jak boli ząb idzie się
do dentysty, jak się ma problemy ze sobą idzie się do psychologa.
> Powiedza Ci, gdy zaczniesz prace ;-)
Gdyby tak było to studiowanie prawa mijałoby się z celem.
HaNkA
-
14. Data: 2004-03-22 18:13:01
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl>
Użytkownik " LaPassione" <l...@g...pl> napisał w
wiadomości news:c3l648$ieq$1@inews.gazeta.pl...
> Nieumysle spowodowanie smierci, gdyby zamiar sie powiodl i udalo sie
> udowodnic, ze dana osoba mogla temu zapobiec, jak rozumiem? Zatem...czy
ja
> moglabym poprosic o taki artykulik? :-) O nieumyslnym spowodowaniu
smierci
> jest cos w okolicach art.150 KK, z tego co pamietam. Ale czy jest moze
gdzies
> sprecyzowane co to dokladnie jest to 'nieumyslne'?
Może chodzi Ci o to?
Art. 151. Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do
targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3
miesięcy do lat 5.
No ale tutaj trzeba udowodnić celowość działania.
-
15. Data: 2004-03-23 10:44:36
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "Plumpi" <p...@w...pl>
> Art. 151. Kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do
> targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3
> miesięcy do lat 5.
>
> No ale tutaj trzeba udowodnić celowość działania.
Ten artykuł nie ma nic wspólnego z tym przypadkiem, ponieważ dotyczy on
celowego działania w celu nakłonienia osoby do targnięcia się na własne
życie. Zaś w tym przypadku chodzi o nieudzielenie pomycy przez osobę, która
jest szantażowania próbą samobójstwa. W sumie to się zastanawiam, czy w tej
sytuacji nie znalazł by się odpowiedni paragraf, na mocy którego można by
było niedoszłego samobójcę pociągnąć do odpowiedzialności karnej za szantaż
? Prawdopodobnie dobry prawnik coś by wymyślił.
Jacek "Plumpi"
-
16. Data: 2004-03-23 18:28:23
Temat: Re: świadome nieudzielenie pomocy
Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl>
Użytkownik "Plumpi" <p...@w...pl> napisał w wiadomości
news:c3p4aa$pu8$1@atlantis.news.tpi.pl...
> Ten artykuł nie ma nic wspólnego z tym przypadkiem, ponieważ dotyczy on
> celowego działania w celu nakłonienia osoby do targnięcia się na własne
> życie.
Ja doskonale sobie zdaje sprawę, że ten artykół jest od rzeczy. Ale
pytający upiera się przy okolicy 150 art. i samobójstwie. No to mu
zacytowałem, by sam zobaczył, że nie pasuje.
> Zaś w tym przypadku chodzi o nieudzielenie pomycy przez osobę, która
> jest szantażowania próbą samobójstwa. W sumie to się zastanawiam, czy w
tej
> sytuacji nie znalazł by się odpowiedni paragraf, na mocy którego można
by
> było niedoszłego samobójcę pociągnąć do odpowiedzialności karnej za
szantaż
> ? Prawdopodobnie dobry prawnik coś by wymyślił.
Bo ja wiem. Dobrym prawnikiem nie jestem, ale pomysłu nie mam.