eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.praworowerzysta vs kierowca - prosba o porade › Re: rowerzysta vs kierowca - prosba o porade
  • Data: 2005-05-08 17:34:48
    Temat: Re: rowerzysta vs kierowca - prosba o porade
    Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com> szukaj wiadomości tego autora
    [ pokaż wszystkie nagłówki ]

    Jotte wrote:

    > - rowerzysta (pełnoletni) nie musi posiadać formalnie zdobytych uprawnień do
    > kierowania rowerem. nikt nie sprawdza przed dopuszczeniem do jazdy jego
    > znajomości przepisów ruchu drogowego. tak więc rowerem może zgodnie z prawem
    > jechać po publicznej drodze kompletny kretyn i tak też się dzieje;

    To nie przywilej tylko pragmatyzm ustawodawców.

    > - rowerzysta (przy braku ścieżki) może się poruszać chodnikiem (dając
    > pieszym pierszeństwo, ale co to w ogóle znaczy pierwszeństwo na chodniku?).

    Pomyśl. To nie takie trudne.

    > chodnik zaś, jak sama nazwa wskazuje służy do chodzenia, a nie do jeżdżenia;

    A chlebak, jak sama nazwa wskazuje, służy do noszenia granatów.

    Ośmieszasz się, serdeńko.

    _Warunkowe_ dopuszenie poruszania się chodnikiem owszem, istnieje. Ale
    zapoznaj się z przepisami, to się dowiesz, że na terenie miasta z reguły
    i tak nie działa (bo dotyczy chodników przy jedniach, na których
    obowiązuje ograniczenie prędkości powyżej limitu dlaobszaru zabudowanego).

    > - rower nie musi posiadać dowodu rejestracyjnego i nie podlega okresowym
    > badaniom technicznym dopuszczającym go do ruchu;

    ROTFL

    Jesteś na prawdę zabawnym stworzonkiem.

    Jak sobie wyobrażasz rejestrowanie i badania techniczne dla rowerów?
    Wliczając w to trójkołowe rowerki dla dzieci? Gdzie na świecie istnieje
    takie rozwiązanie?

    > - rower nie musi posiadać tablic rejestracyjnych (za które trzeba zapłacić)
    > identyfikującej pojazd i właściciela nawet jak ucieknie z miejsca zdarzenia;

    MegaROTFL

    Już to widzę - rowerzysta 'skasował' samochód, po czym zbiegł z miejsca
    zdarzenia... w zaświaty.

    > - rowerzysta nie musi mieć obowiązkowego OC. jeśli mi spowoduje straty to
    > mogę go ścigać tylko sądownie.

    Pieszy też nie musi mieć.

    Weż spróbuj ruszyć swoje szare komórki (czy może ich resztki) i pomyśl:
    primo - jakie straty ma szanse spowodować rower w porównaniu z np.
    samochodem; secundo - jaki odsetek rowerzystów porusza się po jezdniach
    (wlicz w to wszystkie rowery, włącznie ze wspomnianymi przeze mnie tymi
    trójkołowymi dla dzieci).

    > Wystarczy? Bo można jeszcze parę wymienić, ale nie chce mi się pisać więcej
    > oczywistości.

    Raczej o ich śmieszności. "Przywileje"... ROTFL

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1