-
Path: news-archive.icm.edu.pl!pingwin.icm.edu.pl!mat.uni.torun.pl!news.man.torun.pl!n
ews.man.poznan.pl!newsfeed.tpinternet.pl!news.onet.pl!newsgate.onet.pl!niusy.on
et.pl
From: <t...@p...onet.pl>
Newsgroups: pl.soc.prawo
Subject: MEDIA MARKT - i Ci moze skopac tylek za ogladanie sprzetu... (dlugie)
Date: 16 Apr 2002 09:53:41 +0200
Organization: Onet.pl SA
Lines: 267
Message-ID: <5...@n...onet.pl>
NNTP-Posting-Host: newsgate.test.onet.pl
Mime-Version: 1.0
Content-Type: text/plain; charset="iso-8859-2"
Content-Transfer-Encoding: 8bit
X-Trace: newsgate.onet.pl 1018943621 29635 192.168.240.245 (16 Apr 2002 07:53:41 GMT)
X-Complaints-To: a...@o...pl
NNTP-Posting-Date: 16 Apr 2002 07:53:41 GMT
Content-Disposition: inline
X-Mailer: http://niusy.onet.pl
X-Forwarded-For: 212.33.80.39, 213.180.130.22
X-User-Agent: Mozilla/4.0 (compatible; MSIE 5.5; Windows NT 5.0; T312461)
Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:90613
[ ukryj nagłówki ]Witam Wszystkich
Ponizej w zalaczeniu mail jaki dostalem od znajomego. Wydaje sie na tyle
prawdziwy, ze postanowilem sie nim podzielic. Z Media Markt nie dostalem
odpowiedzi na mojego maila...
pozdrawiam
Tom
(ponizej zaczyna sie mail od znajomego)
--------------------------------------------------
MEDIA MARKT
(tego powinni zabronic)
Poszukuje swiadków, którzy byli 08.02 w MM i byli widzami zajscia ok.
godz.16.00.
Opis zdarzenia jakie mialo miejsce w Warszawie w Media Markt -Ostrobramska.
W zwiazku z reklama w mediach, jaka zorganizowala firma "Media Markt "
postanowilem przymierzyc sie do powazniejszych zakupów sprzetu elektronicznego.
Od poczatku lutego kilkakrotnie porównywalem rózne towary - m.in. w "Media
Markt ". W rezultacie zdecydowalem sie na zakup plaskiego monitora za kilka
tysiecy wlasnie w "Media Markt ".
W kilka dni pózniej - t. j. 08.02 b.r. wybralem sie do "Media Markt " przy
ulicy Ostrobramskiej w Warszawie. Zdecydowalem sie na zakup dodatkowego
osprzetu do tegoz monitora w "szacownej" ww. firmie (jak mi sie wówczas
blednie wydawalo). Bylo ok. godz. 16.00. Niestety nie dysponowalem dluzej
czasem na poszukiwania po sklepie, poniewaz bylem umówiony realizowanie
powaznego zakupu motoryzacyjnego - zdecydowalem sie wyjsc. Po przejsciu przez
sklep dotarlem do linii kas gdzie minalem bramke za która droge zastapil mi
jakis mezczyzna.
- Niech pan idzie ze mna - powiedzial.
- Ale po co ? - zapytalem
- Nie musi pan wiedziec.
- Jak to nie musze ? - grzecznie odparlem
- Jest pan zatrzymany ! I zlapal mnie pod szyja za ubranie.
- Ale za co ? Zaskoczony i zdziwiony ta nieprzyjemna sytuacja czulem na
sobie spojrzenia innych ludzi.
- Nie musi pan wiedziec ! powtórzyl szarpiac mnie za soba.
- Jak to nie musze wiedziec ! Prosze przestac mnie szarpac i jesli ma mi pan
cos do zarzucenia - to prosze wezwac policje !
- Nie bede wzywal zadnej policji ! - krzyknal i pociagnal mnie za soba.
- W takim razie ja wezwe policje - odparlem, zdenerwowany ta szarpanina i
wyciagnalem z kieszeni telefon komórkowy.
W tym momencie mezczyzna próbowal wyrwac mi telefon.
Za chwile podbieglo do mnie kilku innych mezczyzn, którzy próbowali mnie
powalic na ziemie. Jeden z nich caly czas usilowal mi wyrwac telefon w którym
wybieralem numer na policje. W tym momencie poczulem uderzenie w brzuch, ktos
mi podcial nogi a ja tracac równowage i przewracajac sie na ziemie krzyknalem:
- Ratunku ! Wezwijcie policje !
Zostalem wleczony przez mezczyzn przez hale kasowa gdzies w bok. Jakims cudem
udalo mi sie chwycic stojacych szafek bagazowych ale ktos wykrecil mi reke do
tylu. Poczulem klujacy ból w barku i zrobilo mi sie slabo.
Jednoczesnie ciagnieto mnie coraz mocniej po ziemi a ja kurczowo trzymajac
telefon komórkowy staralem sie wezwac pomoc.
Przeciagnieto mnie za jakies drzwi gdzie kilku mezczyzn zajelo sie mna w sposób
godny metod gestapo. Jeden przygniatal mi nogi ugniatajac moje stopy do bólu.
Drugi siedzial mi kolanem na zoladku. Trzeci przydeptywal twarz wgniatajac mi
okulary w oczodoly. Nie wiem jak to sie stalo ale poczulem w ustach krew i ból
przegryzionego jezyka. Natomiast inny wylamywal palec aby wyrwac mi telefon
który trzymalem w dloni i wybieralem telefon alarmowy i na zmiane do domu. Ktos
zalozyl mi jeszcze
kajdanki na wykrecana reke.
Caly czas lezalem przyduszony do ziemi i krzyczalem aby wezwano policje i
dyrektora. Czulem sie coraz slabiej, jako ze druga moja reka byla coraz mocniej
wykrecana. Zrobilo mi sie ciemno w oczach i poczulem dusznosci.
Powiedzialem:
- Wezwijcie lekarza.
Uslyszalem w odpowiedzi:
- K... ! Juz udaje, ze mdleje - znamy takich ! Zaczalem dyszec bo czulem, ze mi
braknie tchu i zaraz zemdleje.
Na moment osunalem sie bezwladnie. Caly czas pod moim adresem padaly wyzwiska
i bluzgi.
Po kilku chwilach poprosilem o szklanke wody. Uslyszalem glupawy komentarz.
Wody nie otrzymalem.
W tym pozornie spokojniejszym momencie uslyszalem z za sciany sciszony kobiecy
glos:
- Zabierzcie mu wreszcie ten telefon zeby nie zadzwonil do zadnej telewizji.
Wylamywanie palca zaczelo sie od poczatku. Jako, ze caly czas telefon byl
wlaczony zaczeto wyrywac jego klapke.
Ja krzyknalem:
- To wszystko slychac u abonenta z którym jestem polaczony !
Ktos rzucil:
- Badzcie cicho ! On to wszystko nagrywa ! Od tej chwili nic nie mówcie !
Atmosfera przycichla. A ja z za sciany uslyszalem zdanie:
- Najwyzej powiemy, ze zaciela sie kaseta video ...
Zrozumialem, ze obsluga kamer video (równiez tej, która byla teraz pod sufitem,
nade mna) zechce zniszczyc nagranie calego zdarzenia.
Lezalem dalej przygnieciony. Nie wiem jak to dlugo trwalo ale czas w takich
chwilach staje w miejscu. Tracilem powoli sily i ktos wyrwal mi wreszcie
telefon. Robilo mi sie slabo, ciemno przed oczami i chyba to bylo po mnie
widac, ze zbladlem bo pozwolono mi usiasc na krzesle caly czas przy glupawych
komentarzach.
Niestety nie moglem utrzymac sie na krzesle o wlasnych silach i usiadlem na
podlodze. Poprosilem jeszcze raz o szklanke wody. Tym razem po jakims czasie
przyniesiono mi ja.
Usiadlem na krzesle. Teraz poczulem, ze wszystko mnie boli. Mialem guzy na
glowie, przegryziony jezyk, przeszywajacy ból nadgarstka i zdarta skóre z
kciuka, ból lokcia i kolana. Dostalem bolesnych skurczy zoladka jako, ze jestem
wrzodowcem.
Siegnalem po lezacy nieopodal na stole mój telefon i ponownie próbowalem
polaczyc sie z policja i nie tylko. Represje natychmiast sie ponowily. Jeden z
mezczyzn natychmiast zlapal mnie za druga reke i zabral sie do wylamywania
mojego 3-go palca. Pózniej podczas przeswietlenia stwierdzono jego skrecenie.
Wlaczony telefon ukrylem przed wzrokiem mezczyzn w kieszeni.
I tak oczekiwalem, nie wiem ile to trwalo. W tym czasie ma moje prosby nie
pojawil sie nikt z dyrekcji, szefostwa, lekarz ani policja. Nasmiewano sie ze
mnie i robiono glupie komentarze. To bylo koszmarne ! Czulem sie jak bym
znalazl sie u oprawców z wybranych z metów spolecznych.
Wreszcie przyjechala policja. Opowiedzialem im o calym zajsciu. Poprosilem (po
tym co wczesniej uslyszalem z za sciany) aby zabezpieczyli material z kamer
jako dowód filmowy calego zajscia. Ale czy to zrobili - nie wiem. Wyprowadzili
mnie bez kajdanek ale czulem sie jak przestepca widzac wzrok ludzi których
mijalismy.
Pojechalismy do komisariatu policji mieszczacego sie przy ulicy Uminskiego. Tam
zostalem przeszukany, spisany i osadzony w celi z jakimis opryszkami.
Czekalem jak sie pózniej okazalo na decyzje co ze mna zrobic. A decyzja byla
nastepujaca: zatrzymac i dokonac rewizji w moim domu ! Mialem do wyboru albo
siedziec nie wiadomo jak dlugo w celi albo zgodzic sie natychmiast na rewizje.
Nawet nie przedstawiono mi nakazu sadowego. Ale w takiej chwili kto mysli o
nakazie.
Jak zdecydowano tak zrobiono.
Wraz z czterema funkcjonariuszami w cywilu pojechalismy do mnie do domu. Mimo
dyskrecji sasiedzi i tak sie zainteresowali, ze przyjechalem z roslymi
mezczyznami gdzie wszyscy dziwnie sie zachowywali jako, ze jak mnie znaja
jestem spokojna osoba i nie chadzam w tak silnej obstawie. Panowie grzecznie
acz stanowczo dokonali rewizji w moim mieszkaniu, garazu, zrobili protokól,
który podpisalem i z powrotem pojechalismy do komisariatu.
Tam cala sprawe musialem zaczac przezywac od poczatku i na swiezo jako, ze
biegly podczas przesluchania musial spisac szczególowo moje zeznania. Policjant
zadal mi kilka pytan. Zaprotokólowal moje zeznania oraz przebieg
calego zdarzenia, o którym mu odpowiedzialem. Zapoznal mnie wreszcie ze sprawa.
Po tym wszystkim zorientowalem sie dopiero czemu zawdzieczam to cale zajscie.
Kilka dni temu kiedy to przymierzalem sie do zakupu sprzetu, kamera ochrony
ujela mnie i zarejestrowala jak uwaznie przygladam sie sprzetowi stojacemu na
pólkach. Jak sie okazalo, ze sprzet ten, tego samego dnia zostal skradziony.
Zdarzenie tej kradziezy zostalo zarejestrowane na filmie. Ciekawe tylko, czy
zdarzenie pobicia mnie tez zostanie tak skrupulatnie zachowane.
Zostalem posadzony o wspóludzial w kradziezy i pobity tylko dla tego, ze
ogladam w sklepie ten sam sprzet który ogladaja zlodzieje ! Poniewaz widziano
mnie w kilku "MM" to jestem w zorganizowanej siatce okradajacej supermarkety !
Skoro w jednym z "MM" bylem razem z moja matka, która zalatwiala ze mna
formalnosci i podpisywala wlasnie fakture na zakup monitora, to ona tez na
pewno bedzie podejrzana o udzial w szajce.
Ciekawe tylko kiedy prokurator dojdzie do tego, ze moja 70-letnia matka jest
szefem tej grupy zlodziei. Na przesluchaniu dowiedzialem sie, ze jeden z
pracowników Media Markt zarzucil mi, ze na pewno musialem rozlaczyc kable od
urzadzenia i na pewno bylem wspólnikiem zlodzieja.
O ile pamietam bedac tego dnia i ogladajac wlasnie projektor video, który
zginal. Zastanawialo mnie dlaczego tak drogi sprzet nie jest podlaczony do
jakiegokolwiek systemu alarmowego lub chociazby do zasilania czy zródla
sygnalu ? Na dodatek nie ma w poblizu nikogo z obslugi - chcialem zapytac sie o
dane techniczne ale nikogo juz nie bylo. Poszedlem wiec do nastepnego stoiska z
którego mnie wyproszono jako, ze bylo blisko godziny zamkniecia. Moglem byc
wiec zapamietany jako, ze jestem bardzo charakterystyczna osoba (mam niemal 2
metry wzrostu) i latwo mnie zauwazyc.
Podczas przesluchania, zarzucono mi, ze (jak zeznawali pracownicy "MM")
wlasnie ja odlaczalem kable z projektora ! Ciekawe tylko dla czego nie ujela
tylko kamera i dla czego policja nie zainteresowala sie odciskami palców na
tych kablach. Widzialem podczas przesluchania moje zdjecie jak nachylam sie do
projektora aby blizej sie przyjrzec. To ma byc dowód oraz przyczyna i
usprawiedliwienie tego co ze mna zrobiono !!! Czyzby komus zalezalo aby znalezc
winnego ofiarnego kozla ?
Jakze mi milo, ze kupilem (na raty - autoryzujac swoim nazwiskiem) w tym
supermarkecie "MM" za ciezko zarobione tysiace sprzet który kosztowal mnie
jeszcze:
- przegryziony jezyk
- siniaki i guzy na glowie i szczece
- wyszczerbiony zab
- wykrecony palec i nadgarstek
- siniaki i zdarcia skóry na lokciu i kolanie
- odnowienie problemów z zoladkiem i problemy ze snem do dzisiaj
- uszkodzone okulary
- uszkodzony telefon komórkowy
- porysowany drogi zegarek
- ktos ze znajomych widzial jak mnie zatrzymywano
- próbka siedzenia w celi aresztu byla niezapomnianym przezyciem
- zrobiono "porzadek" w szafkach wbrew mojej woli - czy ktos wie jak sie czuje
czlowiek po takim zabiegu ? Ja juz wiem.
- idac po ulicy zdarzylo sie, ze slyszalem komentarz: "O to ten zatrzymany z
Media Markt`u". Poczulem sie jak napietnowany. Komu mam sie tlumaczyc, ze
jestem niewinny
- zakupiony wczesniej monitor stal sie obsesyjna pamiatka z "MM" która
przypomina mi o calym zajsciu i teraz najchetniej bym sie go pozbyl.
Kto mi za to wszystko zwróci ?!
Czuje sie jak przestepca, który figuruje w aktach policji bo ktos w
supermarkecie "MM" mial kaprys albo cel w rzuceniu podejrzen ! Dokonalem
obdukcji lekarskiej która jest dowodem krzywdy jaka mi wyrzadzono. Mam obawy i
wstret przed wejsciem do jakiegokolwiek supermarketu. Ale najgorsze jest
psychiczne samopoczucie zbitego psa !
PS
Ktos poradzil mi wlasnie skorzystac z $ 60 K.p.K. i przygotowalem takie pismo.
Prokuratura ma w dalszym ciagu watpliwosci i figuruje w aktach sprawy jako
osoba podejrzana o udzial w szajce okradajacej supermarkety (o matce jeszcze
nic nie wiem - czy bedzie glowa mafii czy nie). W dalszym ciagu nikt nie moze
znalezc zdjec wsród tych jakie dostarczyl Media Markt jak odlaczam kabelki.
Obdukcje oczywiscie mam zrobiona po zajsciu i wkrótce dolacze ja tu na
stronie..
Ponadto:
Zainteresowalem tym kilka redakcji ale informacje jakie udziela prokurature na
mój temat sa takie, ze jestem podejrzany (wiec chyba moja 70 - letnia matka
tez) o udzial w grupie przestepczej i dla dobra sledztwa nic nie powiedza. Na
dodatek sprawa wyladowala u samego naczelnika prokuratury, który zabronil swoim
podwladnym mówic czegokolwiek. Na dzwiek mojego nazwiska przez telefon wszyscy
w prokuraturze odsylaja kazdego zainteresowanego tylko i wylacznie do
naczelnika. Tak wiec media usta sie zamyka bo nikt nie chce robic materialu o
osobie
podejrzanej o kradziez bo jakze to by bylo jesli w mediach ukazalby sie
reportaz na mój temat a tu okazuje sie, ze jestem sobie winny ? Tak wiec mozna
sobie pomarzyc o naglosnieniu sprawy w mediach. Pozostaje mi tylko droga
sadowa. Co juz zreszta próbowalem i moge podac osoby w redakcjach, które z tego
sie wycofaly po kontakcie z "Panem Naczelnikiem" . Byc moze ktos z
supermarketu w tym pomaga. Jesli wydarzy sie w sprawie cos istotnego bede
uprzejmy Was poinformowac w moim linku. Ponadto pozwole sobie zamiescic kopie z
obdukcji lekarskich, i rachunek jaki zaplacilem w MM za zakupiony sprzet w
podziekowaniu za takie potraktowanie.
- Pozdrawiam wszystkich kupujacych w supermarkecie Media Markt w Warszawie
przy ul. Ostrobramskiej.
- Pozdrawiam równiez kierownictwo, które musialo wiedziec o zaistnialym fakcie
kradziezy i pozwolilo na taki dalszy obrót sprawy.
- Pozdrawiam równiez Pana Prokuratora, który w dalszym ciagu szuka zdjecia
kiedy odlaczam kabelki.
- Pozdrawiam naszych dzielnych decydentów systemu policyjnego , którzy tak
szybko stworzyli okazje abym opuscil cele aresztu i znalazl sie w do domu
(chociaz tylko na chwile ale z usluga robienia porzadku) nawet z podwiezieniem
i obstawa oraz blyskawicznie bo nie musialem nawet czekac 7 dni na nakaz
sadowy - bo i tak pewnie ktos by go sobie kiedys napisal.
- Pozdrawiam ...
- P...
- ...
J. R.
J...@w...pl
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
Następne wpisy z tego wątku
- 16.04.02 08:35 remton
- 16.04.02 08:36 remton
- 16.04.02 09:38 Leszek
- 16.04.02 09:38 LFC
- 16.04.02 10:14 blad
- 16.04.02 10:14 Krzyniek
- 16.04.02 11:22 edward
- 16.04.02 11:29 Marek Monikowski
- 16.04.02 11:43 Sotb
- 16.04.02 11:59 johnkelly
- 29.04.02 11:31 Janusz_K
Najnowsze wątki z tej grupy
- Karząca ręka samorządu adwokackiego wygrała w NSA - wieszanie (portretów) ue-posłów ze "współczesnej Targowicy" (2017)
- Nie kupisz paliwa na stacji
- Cenzura netu
- Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- Niby to nie sąd ale kooorwa tak to w sądach dziś wygląda?
- Podpis elektroniczny na wydruku
- Re: Podpis elektroniczny na wydruku
- Re: Prawomocne zakończenie sprawy Nergal z figurką Chrystusa na gumowym penisie na filmiku w inecie (2018)
- Na noze - Zamach stanu
- Re: UK: Michał K. dalej czeka na rozprawę ekstradycyjną w areszcie [bo nie (jeszcze?) zebrał kaucji]
- Re: UK: Michał K. dalej czeka na rozprawę ekstradycyjną w areszcie [bo nie (jeszcze?) zebrał kaucji]
- podpisywanie umów z datą wsteczną
- kryminalni i dochodzeniowcy
Najnowsze wątki
- 2025-02-10 Karząca ręka samorządu adwokackiego wygrała w NSA - wieszanie (portretów) ue-posłów ze "współczesnej Targowicy" (2017)
- 2025-02-10 Nie kupisz paliwa na stacji
- 2025-02-09 Cenzura netu
- 2025-02-08 Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- 2025-02-08 Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- 2025-02-08 Re: Historyczny sukces tuskistanu: groźna cyber-przestępczyni emerytka Iza błyskawicznie ujęta!
- 2025-02-07 Niby to nie sąd ale kooorwa tak to w sądach dziś wygląda?
- 2025-02-06 Podpis elektroniczny na wydruku
- 2025-02-06 Re: Podpis elektroniczny na wydruku
- 2025-02-06 Re: Prawomocne zakończenie sprawy Nergal z figurką Chrystusa na gumowym penisie na filmiku w inecie (2018)
- 2025-02-06 Na noze - Zamach stanu
- 2025-02-05 Re: UK: Michał K. dalej czeka na rozprawę ekstradycyjną w areszcie [bo nie (jeszcze?) zebrał kaucji]
- 2025-02-05 Re: UK: Michał K. dalej czeka na rozprawę ekstradycyjną w areszcie [bo nie (jeszcze?) zebrał kaucji]
- 2025-02-04 podpisywanie umów z datą wsteczną
- 2025-02-03 kryminalni i dochodzeniowcy