-
11. Data: 2009-06-19 12:14:57
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: Maverick <m...@p...fm>
zly wrote:
> Dnia Fri, 19 Jun 2009 13:38:38 +0200, Jotte napisał(a):
>
>> Wysunę postulat, że kierowanie pojazdem wymaga by znajdował się on w ruchu.
>
> stojac na czerwonym swietle prowadze pojazd?
Tak - jest to zatrzymanie wynikajace z warunkow ruchu drogowego.
Gdybys zadal pytanie czy jestes omijany czy wyprzedzany - to juz inna
kwestia - ale prowadzisz na pewno.
-
12. Data: 2009-06-19 12:30:09
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska>
W wiadomości news:h1fvg1$448$1@inews.gazeta.pl Maverick
<m...@p...fm> pisze:
>>> Wysunę postulat, że kierowanie pojazdem wymaga by znajdował się on w
>>> ruchu.
>> stojac na czerwonym swietle prowadze pojazd?
> Tak - jest to zatrzymanie wynikajace z warunkow ruchu drogowego.
> Gdybys zadal pytanie czy jestes omijany czy wyprzedzany - to juz inna
> kwestia - ale prowadzisz na pewno.
Akurat, guzik prawda.
Może ktoś np. podjechał, stanął, silnik mu zdechł, a on - wezwany mechanik
na bani - tylko wsiadł, siedzi i usiłuje odpalić.
Aby coś ocenić i zaklasyfikować to trzeba znać całość okoliczności.
--
Jotte
-
13. Data: 2009-06-19 12:31:11
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: zly <b...@N...fm>
Dnia Fri, 19 Jun 2009 14:14:57 +0200, Maverick napisał(a):
> Gdybys zadal pytanie czy jestes omijany czy wyprzedzany - to juz inna
> kwestia
akurat ta jest calkiem prosta i jasna imo
> ale prowadzisz na pewno.
wiec mozna zaryzykowac obalenie tezy Jotte. Wsiadam pijny za kierownce
wlaczam silnik. I jestem w takiej samej sytuacji jak pod swiatlami
(zwlaszcza, ze silnik sie wlacza zazwyczaj po to by ruszyc)
--
marcin
-
14. Data: 2009-06-19 12:33:16
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: zly <b...@N...fm>
Dnia Fri, 19 Jun 2009 14:11:25 +0200, Jotte napisał(a):
> Pomimo wielu możliwych interpretacji tak potocznie zadanego pytania wysunę
> postulat, że w tym konkretnym momencie - nie.
Troche bez sensu. Bo co 200m w miescie przestaje prowadzacym pojazd i nie
mozna mnie ukarac:) Jestem prowadzacym, nie jestem, jestem, nie jestem...
--
marcin
-
15. Data: 2009-06-19 12:33:50
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska>
W wiadomości news:uum51xw23buq.dlg@piki.fixed zly
<b...@N...fm> pisze:
> silnik sie wlacza zazwyczaj po to by ruszyc
Cele serwisowe są - oczywiście - rzadkie jak oaza na pustyni.
--
Jotte
-
16. Data: 2009-06-19 12:37:20
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: "Jotte" <t...@w...spam.wypad.polska>
W wiadomości news:5nlmf8w2c25j$.dlg@piki.fixed zly
<b...@N...fm> pisze:
>> Pomimo wielu możliwych interpretacji tak potocznie zadanego pytania
>> wysunę postulat, że w tym konkretnym momencie - nie.
> Troche bez sensu. Bo co 200m w miescie przestaje prowadzacym pojazd i nie
> mozna mnie ukarac:) Jestem prowadzacym, nie jestem, jestem, nie jestem...
Jak juz pisałem trzeba mieć ogląd całości okoliczności zdarzenia.
Ale może sam w takim razie zdefiniuj i uzasadnij kiedy dochodzi do
_kierowania_ pojazdem.
--
Jotte
-
17. Data: 2009-06-19 12:48:43
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: Sebcio <s...@n...net>
zly pisze:
> wiec mozna zaryzykowac obalenie tezy Jotte. Wsiadam pijny za kierownce
> wlaczam silnik. I jestem w takiej samej sytuacji jak pod swiatlami
> (zwlaszcza, ze silnik sie wlacza zazwyczaj po to by ruszyc)
Jotte nie pisał o wsiadaniu za kierownicę ale o wspomnianej przez
Ciebie sytuacji spod czerwonego światła. Postój pod sygnalizatorem jest
bowiem następstwem dojechania pod ów sygnalizator, chyba że dowiedziesz
że sobie zaparkowałeś na pasie ruchu i urządziłeś libację na postoju.
Wejście do samochodu i samo uruchomienie silnika pod wpływem alkoholu
to jeszcze nie jest prowadzenie pojazdu. Natomiast wcale nie trzeba
uruchamiać silnika by zacząć pojazd prowadzić. Możesz bowiem spuścić
ręczny gdy auto znajduje się na pochyłości, możesz być holowany przez
inny pojazd itd.
--
Pozdrawiam,
Sebcio
-
18. Data: 2009-06-19 13:20:32
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: "wspolna-flaszka.pl" <p...@g...pl>
Użytkownik "*piotr'ek*" <p...@g...pl> napisał w wiadomości
news:h1fiob$pj5$1@inews.gazeta.pl...
>> a moze jak ruszę ?
>
> Jak ruszysz i nie będziesz na terenie prywatnym z ograniczonym dostępem
> (np. własne podwórko).
jak będziesz próbował ruszyć, czyli jak dodasz gazu to juz jest usiłowanie,
wcześniej przygotowanie
--
http://sklep.wielobranzowy.eu - sprawdź jak tanio!
http://dumpingowiec.pl - program do faktur/paragonów/rachunków za 29,99
brutto
http://oprogramowanie.dedykowane.szacuneczek.org.pl - aplikacje/www na
zamówienie
-
19. Data: 2009-06-19 14:26:07
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: "*piotr'ek*" <p...@g...pl>
> Na wlasnym podworku tez nie mozna.
Można jeździć na fleku ile wlezie.
Inż.prawa
-
20. Data: 2009-06-19 14:43:36
Temat: Re: Jazda po spożyciu.
Od: KRZYZAK <k...@k...com>
MadMan <m...@n...wp.pl> napisali:
>>
>> Na wlasnym podworku tez nie mozna.
>
> Dlaczegóż to?
>
Art. 178a. § 1. Kto, znajdując się w stanie nietrzeźwości lub pod wpływem
środka odurzającego, prowadzi pojazd mechaniczny w ruchu lądowym, wodnym
lub powietrznym, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia
wolności do lat 2