-
1. Data: 2003-11-12 21:28:07
Temat: rozwod - jak sie przygotowac do rozprawy
Od: "Yennefer" <J...@i...pl>
Dostalam pozew, wkrotce odbedzie sie rozprawa pojednawcza. Nie mamy dzieci,
ani majatku, maz deklarowal jakis czas temu, ze wniesie pozew bez orzekania
winy
( chociaz czul sie pokrzywdzony tym, ze od niego odeszlam ), zatem rozwod
powinien
przebiegac dosc gladko...
W zwiazku z tym mam pare pytan
- czy na rozprawe pojednawcza powinnam wziac ze soba jakies dokumenty ?
- jak sie do niej przygotowac psychicznie, o co moze pytac sedzia ?
- co z kosztami rozwodu ? Wiem, ze powinnam dostarczyc zaswiadczenie o
zarobkach, ale czy samo zaswiadczenie jest wystarczajace biorac pod uwage,
ze
splacam kredyty, na koncie nieustajacy debet, a w domu mama z niska
emerytura
na utrzymaniu... W jaki sposob moge sie ubiegac o zmniejszenie kosztow
rozwodu
lub rozlozenie ich na raty ? Z samego zaswiadczenia o zarobkach moze nie
wynikac,
ze jestem w trudnej sytuacji materialnej.
- kiedy i w jaki sposob moge sie ubiegac o powrot do panienskiego nazwiska ?
- czy poradze sobie podczas rozprawy sama, bez adwokata, na ktorego mnie
niestety
nie stac ?
Bede wdzieczna za kazda sugestie i odpowiedz
Yennefer
-
2. Data: 2003-11-13 00:39:18
Temat: Re: rozwod - jak sie przygotowac do rozprawy
Od: "freelander" <m...@o...pl>
Na wszystkie pytania chyba nie odpowiem, ale spróbuję na większość.
> - czy na rozprawe pojednawcza powinnam wziac ze soba jakies dokumenty ?
-dowód osobisty.
> - jak sie do niej przygotowac psychicznie, o co moze pytac sedzia ?
----będą chcieli Was pojednać i próbować nakłonić do pozostania w związku
( to taka formalność).
> - co z kosztami rozwodu ? Wiem, ze powinnam dostarczyc zaswiadczenie o
> zarobkach, ale czy samo zaswiadczenie jest wystarczajace biorac pod uwage,
> ze
> splacam kredyty, na koncie nieustajacy debet, a w domu mama z niska
> emerytura
> na utrzymaniu... W jaki sposob moge sie ubiegac o zmniejszenie kosztow
> rozwodu
> lub rozlozenie ich na raty ? Z samego zaswiadczenia o zarobkach moze nie
> wynikac,
> ze jestem w trudnej sytuacji materialnej.
----weź zaświadczenie o zarobkach i wszystkie umowy kredytowe, zaświadczenie
o opiece nad matką etc (ew. ksero)
u mnie koszt był w sumie coś ok 600pln rozłożony solidarnie po 50% na
stronę.
> - kiedy i w jaki sposob moge sie ubiegac o powrot do panienskiego nazwiska
?
----nie wiem, ale chyba jak otrzymasz prawomocne orzeczenie.
> - czy poradze sobie podczas rozprawy sama, bez adwokata, na ktorego mnie
> niestety
> nie stac ?
----z tego co napisałaś, że mąż jest OK i nie robi specjalnie problemów, to
spokojnie sama dasz radę.
> Bede wdzieczna za kazda sugestie i odpowiedz
> Yennefer
Marcin
-
3. Data: 2003-11-13 10:33:29
Temat: Re: rozwod - jak sie przygotowac do rozprawy
Od: "Jakubowscy" <j...@R...onet.pl>
Użytkownik "Yennefer" <J...@i...pl> napisał w wiadomości
news:bou8lf$60o$1@news.onet.pl...
> - jak sie do niej przygotowac psychicznie, o co moze pytac sedzia ?
Sędzia będzie pytał czy kochasz męża, kiedy nastąpił rozpad małżeństwa, czy
możliwe jest, że pogodzicie się, itp.
> - co z kosztami rozwodu ?
Jeśli rozwód następuje bez orzekania o winie, koszty ponoszone są przez obie
strony. Skoro to mąż złożył pozew, musiał również wnieść opłatę sądową
(wahającą się od 30 do 600 zł), spytaj go ile zapłacił, będziesz wiedziała
jaką część ty musisz uiścić.
> - kiedy i w jaki sposob moge sie ubiegac o powrot do panienskiego nazwiska
?
Od momentu orzeczenia o rozwodzie masz trzy miesiące na złożenie
odpowiedniego wniosku.
> - czy poradze sobie podczas rozprawy sama, bez adwokata, na ktorego mnie
> niestety
> nie stac ?
Jeśli rzeczywiście będzie to rozwód bez orzekania o winie to adwokat
zupełnie nie jest potrzebny. Nie będą powoływani świadkowie, sąd zada Wam
obojgu pytania, na podstawie których będzie mógł stwierdzić, czy
rzeczywiście Wasz związek rozpadł się i nie ma szans na to, byście się
zeszli. Na takiej rozprawie nie następuje podział majątku, to osobna
sprawa,a skoro nie macie dzieci, których dobro musiałby sąd wziąć pod uwagę
sądzę, że wszystko przebiegnie gładko.
Przede wszystkim nie denerwuj się. Rozwód to nigdy nie jest przyjemna
sprawa, czasami jednak to jedyne wyjście. Jeśli w ogóle o rozwodzie można
tak powiedzieć, to macie szczęście, że obędzie się bez awantur w sądzie.
Trzymaj się, wszystko na pewno pójdzie dobrze.
Pozdrawiam,
Ola