-
71. Data: 2009-10-07 08:53:54
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: "pmlb" <p...@d...com>
>>> W UK nie ma czegos takiego jak porzucenie pracy.
>> Polityczna poprawność zbiera swoje żniwa
> W Polsce też nie ma czegoś takiego jak porzucenia pracy.
> Gadasz z idiotą, który na niczym się nie zna i pieprzy kompletne głupoty.
Rozumiem, ze jestes alfa i omega, wiec wskaz mi przepisy dotyczace
porzucenia pracy w UK?
Jeszcze raz napisze: w UK to pracodawca musi dbac o opinie! OInaczej nie
znajdzie wartosciowego pracownika, bo kto bedzie chail isc do pracy do firmy
ktora nie placi na czas, ktra wymga nieodplatnych nadgodzin, ktora domaga
sie caklkowitego podporzadkowania decyzjom pracodawcy, firma ktora bedzie ci
doklada obowaizkow nie znmieniajac pensji... no kto ci do takiej firmy
pojdzie pracowac oprocz polakow?
Teraz rozumiesz czy dalej bedziesz siedzial w swoim grajdole
prowincjonalnyum na skraju europy i onanizowal sie bo tak jest wszedzie, a
polska to liderem jest... nie polska nie jest liderem polska to kraj
trzeciego swiata, i takie tez ma przepisy dotyczace pracownika i ogolnie
pracy. Gdzie pracownik to narzedzie.
Porownaj polskie przepisy i traktopwanie ludzi do tego jak to sie ma np. w
Hondurasie! Uderzy cie bardzo duaze podobienstwo.
Najgorsze jest jednak to, ze ty i podobni tobnie chca tego - ty juz tak
nasiakles byciem podwladnym, ze nie wyobrazasz sobie zycia bez buta na
twarzy i kazdy kto sobie inaczej to wyobraza jest dla ciebie idiota...
A moze warto w lusterko czasem spojrzec?
-
72. Data: 2009-10-07 09:20:55
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: spp <s...@o...pl>
pmlb pisze:
>>> Alez pracodawcy absolutnie nic nie grozi! Moze wstrzymac platnosci,
>>> wyjechac, nawet nie wydac swiadectwa pracy bo wlasnie jest na
>>> polrocznych wakacjach w paryzu.
>>
>> Cóż, masz pojęcie o czym piszesz?
>> Nie masz. :(
>
>
> Chcesz przyklady? Czy sam poszukasz?
Podaj na to _absolutnie_nic_nie_grozi_.
--
spp
-
73. Data: 2009-10-07 11:42:27
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: Przemysław Adam Śmiejek <n...@s...pl>
pmlb pisze:
>> ona podpisala umowe wg ktorej zobowiazuje sie pracowac za okreslona kase,
> OK, wiec za czas kiedy nie pracuje, pracodawca jej nie placi - proste?
O ile jest prostytutką, to może. Bo w NORMALNYCH zawodach liczy się
ciągłość pracy. Jak sobie wyobrażasz np. nauczycielkę, co na 2 miesiące
zostawia uczniów bo tak? Albo programistę generującego projekt od roku?
Kasjerkę w sklepie se od biedy można kimś zastąpić, choć też
niekoniecznie. Po to zawierana jest konkretna umowa, żeby ją respektować.
>> gdyby pracodawca przestal placic to tez pisalbys takie brednie o tym ze
>> jest on wolny i ma prawo to robic np. samotnie wychowujacej matce z 5
>> dzieci? ma wyraznie napisane co i kiedy moze, oraz ile wolnych dni jej
>> przysluguje w ciagu roku, chce cos zmienic? musza sie zgodzic obie strony
> Alez pracodawcy absolutnie nic nie grozi! Moze wstrzymac platnosci,
> wyjechac, nawet nie wydac swiadectwa pracy bo wlasnie jest na
> polrocznych wakacjach w paryzu.
Nie może.
> No to wlasnie to napisalem! Czytac nie umiesz?
> Miwi taka sierotka do pracodawcy: sluchaj jade do paryza w swieta i mnie
> nie bedzie w pracy - koniec kropka.
Nie. Nie koniec.
--
Przemysław Adam Śmiejek
-
74. Data: 2009-10-07 13:13:30
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: "pmlb" <p...@d...com>
"spp" <s...@o...pl> wrote in message news:4acc5d76$1@news.home.net.pl...
> pmlb pisze:
>
>>>> Alez pracodawcy absolutnie nic nie grozi! Moze wstrzymac platnosci,
>>>> wyjechac, nawet nie wydac swiadectwa pracy bo wlasnie jest na
>>>> polrocznych wakacjach w paryzu.
>>>
>>> Cóż, masz pojęcie o czym piszesz?
>>> Nie masz. :(
>>
>>
>> Chcesz przyklady? Czy sam poszukasz?
>
> Podaj na to _absolutnie_nic_nie_grozi_.
Alez prosze bardzo, jeden z najglosniejszych ostatnich miesiecy:
http://www.ozzip.pl/media-/38-lodz-gazety/723-gw-han
pol-wladza-zawiodla
Ile takich przypadkow jest "cichych"?
-
75. Data: 2009-10-07 13:18:28
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: "pmlb" <p...@d...com>
>>> ona podpisala umowe wg ktorej zobowiazuje sie pracowac za okreslona
>>> kase,
>> OK, wiec za czas kiedy nie pracuje, pracodawca jej nie placi - proste?
>
> O ile jest prostytutką, to może. Bo w NORMALNYCH zawodach liczy się
> ciągłość pracy. Jak sobie wyobrażasz np. nauczycielkę, co na 2 miesiące
> zostawia uczniów bo tak? Albo programistę generującego projekt od roku?
> Kasjerkę w sklepie se od biedy można kimś zastąpić, choć też
> niekoniecznie. Po to zawierana jest konkretna umowa, żeby ją respektować.
Taki niby madry jestes a taki glupi, podajesz takie przyklady jak dziecko w
piaskownicy - a co sie stanie jak pracownik zginie w wypadku samochodowym?
Taka nauczycielka i co? Zostawi dzieci - zostawi, czy programista... Zrozum
wreczie, swiat nie dziala dzieki umowie ale dzieki ludzoiom. I nie ma ludzi
niezastapionych tak jak umowa nie moze byc wyzej nad ludzmi. Czy teraz
dotarlo czy nadal znajdziesz przyklady z piaskownicy?
Pamietaj umowe jest zwaierana dla okreslenia warunkow ale nie dla zwizania
rak, to, ze tak sie umowe traktuje w Polsce nie oznacza,z e tak jest na
swiecie. W cywilizowanych krajach czlowiek jest zawsze wyzej umowy. Nawet
umowy z bankiem!
>>> gdyby pracodawca przestal placic to tez pisalbys takie brednie o tym ze
>>> jest on wolny i ma prawo to robic np. samotnie wychowujacej matce z 5
>>> dzieci? ma wyraznie napisane co i kiedy moze, oraz ile wolnych dni jej
>>> przysluguje w ciagu roku, chce cos zmienic? musza sie zgodzic obie
>>> strony
>> Alez pracodawcy absolutnie nic nie grozi! Moze wstrzymac platnosci,
>> wyjechac, nawet nie wydac swiadectwa pracy bo wlasnie jest na
>> polrocznych wakacjach w paryzu.
>
> Nie może.
Moze i robia tak.
Przyklad dalem wyzej.
>
>> No to wlasnie to napisalem! Czytac nie umiesz?
>> Miwi taka sierotka do pracodawcy: sluchaj jade do paryza w swieta i mnie
>> nie bedzie w pracy - koniec kropka.
>
> Nie. Nie koniec.
Noo to nie i narazie, do zobnaczenia po swietach - i co pracodawca zadzwoni
na policje?
Pojdzie do sadu bo pracownik nie chcial wykonac polecenia - a pracownik to
niewolnik i ma zasrany opbowiazek wykonywac polecenia szefa?
Zrozum - czlowiek jest najwazniejszy! Zadna praca nie jest wazniejsza od
czlowieka - wyjatek stanowia kraje trzeciego swiata jak np. Honduras czy
Polska.
-
76. Data: 2009-10-07 13:21:16
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: Tomek <t...@o...pl>
Dnia 07-10-2009 o 15:13:30 pmlb <p...@d...com> napisał(a):
>
> Alez prosze bardzo, jeden z najglosniejszych ostatnich miesiecy:
> http://www.ozzip.pl/media-/38-lodz-gazety/723-gw-han
pol-wladza-zawiodla
>
> Ile takich przypadkow jest "cichych"?
Zostawmy tylko to co powyżej i wychodzi czarno na białym
że się sam zagubiłeś w swoich wywodach.
--
Tomek
-
77. Data: 2009-10-07 13:25:19
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: "pmlb" <p...@d...com>
"Tomek" <t...@o...pl> wrote in message
news:op.u1fl1q17l60ql1@tmr.mshome.net...
Dnia 07-10-2009 o 15:13:30 pmlb <p...@d...com> napisał(a):
>
> Alez prosze bardzo, jeden z najglosniejszych ostatnich miesiecy:
> http://www.ozzip.pl/media-/38-lodz-gazety/723-gw-han
pol-wladza-zawiodla
>
> Ile takich przypadkow jest "cichych"?
Zostawmy tylko to co powyżej i wychodzi czarno na białym
że się sam zagubiłeś w swoich wywodach.
--
Tomek
?
-
78. Data: 2009-10-07 13:32:17
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: Tomek <t...@o...pl>
Dnia 07-10-2009 o 15:18:28 pmlb <p...@d...com> napisał(a):
> programista... Zrozum wreczie, swiat nie dziala dzieki umowie ale dzieki
> ludzoiom. I nie ma ludzi niezastapionych tak jak umowa nie moze byc
> wyzej nad ludzmi.
Odwracasz kota ogonem i do tego porównujesz jabłka z gruszkami.
> Pamietaj umowe jest zwaierana dla okreslenia warunkow ale nie dla
Oczywiście - a panienka podpisała się pod warunkami które akceptuje
a następnie je złamała.
> zwizania rak, to, ze tak sie umowe traktuje w Polsce nie oznacza,z e tak
> jest na swiecie. W cywilizowanych krajach czlowiek jest zawsze wyzej
> umowy. Nawet umowy z bankiem!
Znowu hasła i brak treści
>
> Noo to nie i narazie, do zobnaczenia po swietach - i co pracodawca
> zadzwoni na policje?
>
Nie, jak już inni pisali chyba tuzin razy, złoży pozew.
> Pojdzie do sadu bo pracownik nie chcial wykonac polecenia - a pracownik
> to niewolnik i ma zasrany opbowiazek wykonywac polecenia szefa?
Nie ma, natomiast warunki o których piszesz wyżej określają,
co się dzieje w przypadku ich złamania.
> Zrozum - czlowiek jest najwazniejszy!
Co to znaczy? I który człowiek - mamy dwóch ludzi - A i B - który jest
ważniejszy?
> Zadna praca nie jest wazniejsza od czlowieka
Co to znaczy? Jaki przelicznik stosujesz przy porównywaniu ważności pracy
i człowieka?
Czy da się tym przelicznikim porównać kilogramy i metry?
--
Tomek
-
79. Data: 2009-10-07 13:38:38
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: witek <w...@g...pl.invalid>
pmlb wrote:
>>>> W UK nie ma czegos takiego jak porzucenie pracy.
>>> Polityczna poprawność zbiera swoje żniwa
>> W Polsce też nie ma czegoś takiego jak porzucenia pracy.
>> Gadasz z idiotą, który na niczym się nie zna i pieprzy kompletne głupoty.
>
> Rozumiem, ze jestes alfa i omega, wiec wskaz mi przepisy dotyczace
> porzucenia pracy w UK?
> Jeszcze raz napisze: w UK to pracodawca musi dbac o opinie! OInaczej nie
> znajdzie wartosciowego pracownika, bo kto bedzie chail isc do pracy do
> firmy ktora nie placi na czas, ktra wymga nieodplatnych nadgodzin, ktora
> domaga sie caklkowitego podporzadkowania decyzjom pracodawcy, firma
> ktora bedzie ci doklada obowaizkow nie znmieniajac pensji... no kto ci
> do takiej firmy pojdzie pracowac oprocz polakow?
> Teraz rozumiesz czy dalej bedziesz siedzial w swoim grajdole
> prowincjonalnyum na skraju europy i onanizowal sie bo tak jest wszedzie,
> a polska to liderem jest... nie polska nie jest liderem polska to kraj
> trzeciego swiata, i takie tez ma przepisy dotyczace pracownika i ogolnie
> pracy. Gdzie pracownik to narzedzie.
> Porownaj polskie przepisy i traktopwanie ludzi do tego jak to sie ma np.
> w Hondurasie! Uderzy cie bardzo duaze podobienstwo.
> Najgorsze jest jednak to, ze ty i podobni tobnie chca tego - ty juz tak
> nasiakles byciem podwladnym, ze nie wyobrazasz sobie zycia bez buta na
> twarzy i kazdy kto sobie inaczej to wyobraza jest dla ciebie idiota...
> A moze warto w lusterko czasem spojrzec?
bajek sie naczytales
spadaj na grupe dla dzieci
-
80. Data: 2009-10-07 13:41:00
Temat: Re: Poratujcie...byc moze NTG
Od: witek <w...@g...pl.invalid>
pmlb wrote:
>
>>>> ona podpisala umowe wg ktorej zobowiazuje sie pracowac za okreslona
>>>> kase,
>>> OK, wiec za czas kiedy nie pracuje, pracodawca jej nie placi - proste?
>>
>> O ile jest prostytutką, to może. Bo w NORMALNYCH zawodach liczy się
>> ciągłość pracy. Jak sobie wyobrażasz np. nauczycielkę, co na 2 miesiące
>> zostawia uczniów bo tak? Albo programistę generującego projekt od roku?
>> Kasjerkę w sklepie se od biedy można kimś zastąpić, choć też
>> niekoniecznie. Po to zawierana jest konkretna umowa, żeby ją respektować.
>
> Taki niby madry jestes a taki glupi, podajesz takie przyklady jak
> dziecko w piaskownicy - a co sie stanie jak pracownik zginie w wypadku
> samochodowym? Taka nauczycielka i co? Zostawi dzieci - zostawi, czy
> programista... Zrozum wreczie, swiat nie dziala dzieki umowie ale dzieki
> ludzoiom. I nie ma ludzi niezastapionych tak jak umowa nie moze byc
> wyzej nad ludzmi. Czy teraz dotarlo czy nadal znajdziesz przyklady z
> piaskownicy?
> Pamietaj umowe jest zwaierana dla okreslenia warunkow ale nie dla
> zwizania rak, to, ze tak sie umowe traktuje w Polsce nie oznacza,z e tak
> jest na swiecie. W cywilizowanych krajach czlowiek jest zawsze wyzej
> umowy. Nawet umowy z bankiem!
>
>>>> gdyby pracodawca przestal placic to tez pisalbys takie brednie o tym ze
>>>> jest on wolny i ma prawo to robic np. samotnie wychowujacej matce z 5
>>>> dzieci? ma wyraznie napisane co i kiedy moze, oraz ile wolnych dni jej
>>>> przysluguje w ciagu roku, chce cos zmienic? musza sie zgodzic obie
>>>> strony
>>> Alez pracodawcy absolutnie nic nie grozi! Moze wstrzymac platnosci,
>>> wyjechac, nawet nie wydac swiadectwa pracy bo wlasnie jest na
>>> polrocznych wakacjach w paryzu.
>>
>> Nie może.
>
> Moze i robia tak.
> Przyklad dalem wyzej.
>
>>
>>> No to wlasnie to napisalem! Czytac nie umiesz?
>>> Miwi taka sierotka do pracodawcy: sluchaj jade do paryza w swieta i mnie
>>> nie bedzie w pracy - koniec kropka.
>>
>> Nie. Nie koniec.
>
> Noo to nie i narazie, do zobnaczenia po swietach - i co pracodawca
> zadzwoni na policje?
> Pojdzie do sadu bo pracownik nie chcial wykonac polecenia - a pracownik
> to niewolnik i ma zasrany opbowiazek wykonywac polecenia szefa?
> Zrozum - czlowiek jest najwazniejszy! Zadna praca nie jest wazniejsza od
> czlowieka - wyjatek stanowia kraje trzeciego swiata jak np. Honduras czy
> Polska.
w której szkole się uczysz?