-
91. Data: 2006-02-18 18:40:26
Temat: [OT] Re: Moher na pasach
Od: "Tiger" <c...@c...pl>
http://clemens.orth.me.uk/2006/01/19/grandma-vs-airb
ag/
;-)))
Pozdrawiam,
Tiger
-
92. Data: 2006-02-18 18:44:12
Temat: Re: Moher na pasach
Od: "Marcin Wasilewski" <radmar@usun_to.gorzow.mm.pl>
Użytkownik "Tiger" <c...@c...pl> napisał w wiadomości
news:110a0$43f72fac$5112dc5e$11338@news.chello.pl...
> Pieszy nawet na "wysepce" na srodku jezdni ma obowiazek stac i czekac -
> chocby do Bozego Narodzenia. Oczywiscie, uprzejmosc jest ok, ale z
> perspektywy pieszego moge powiedziec, ze takie wlazenie na jezdnie to
> bandytyzm drogowy i zabawa w "chicken crossing". Powinienes byl wezwac
> policje, wziac jakiegos swiadka i baba powinna dostac mandat za
> wtargniecie na jezdnie + ew. spowodowanie zagrozenia zycia dziecka.
Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych,
jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa
pieszemu znajdującemu się na przejściu.
I w tym momencie jest przysłowiowa dupa, gdyż kierowca "zbliżając się do
przejścia dla pieszych, jest obowiązany zachować szczególną ostrożność". A
jeśli stała grupa pieszych, to powinien przewidzieć/brać pod uwagę, że ktoś
może na drogę wyjść. Nie zachował ostrożności, więc jest współwinny. Wiele
jest kolizji w których jeden kierowca otrzymuje mandat za wymuszenie
pierwszeństwa, a drugi za niezachowanie ostrożności.
-
93. Data: 2006-02-18 18:45:48
Temat: Re: Moher na pasach
Od: "Alek" <alek67@PRECZ_ZE_SPAMEM.poczta.onet.pl>
Użytkownik "Robert Tomasik" <r...@g...pl> napisał w
wiadomości news:dt7oa0$aal$1@inews.gazeta.pl...
>
> Ale to nie znaczy, że należy rozjeżdżać
> przechodniów - nawet jeśli ostentacyjnie manifestują swą przynależność
> do nielubianej opcji politycznej.
Ale jest to okoliczność łagodząca?
;)
-
94. Data: 2006-02-18 18:55:14
Temat: Re: Moher na pasach
Od: "Tiger" <c...@c...pl>
> Art. 26. 1. Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych,
> jest obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa
> pieszemu znajdującemu się na przejściu.
Znajdujacemu sie, a nie stojacemu przed przejsciem.
> jest kolizji w których jeden kierowca otrzymuje mandat za wymuszenie
> pierwszeństwa, a drugi za niezachowanie ostrożności.
Zachowanie szczegolnej ostroznosci, to termin, ktory powinien byc imho
zlikwidowany i zastapiony konkretnymi liczbami. Mierzac droge hamowania
i/lub badajac obrazenia i uszkodzenia i/lub na podstawie zeznan swiadkow
mozna okreslic przedzial predkosci, jaka mial samochod przed wypadkiem i w
momencie wypadku. Oczywiscie, wymaga to jeszcze odpowiednich kompetencji...
W kazdym razie znam jeden przypadek, gdy kierowca jechal zgodnie z
przepisami, 40 na godzine w miejscu, gdzie bylo ograniczenie do 40-tu, bylo
ciemno i troche mgliscie i wjechal w nieoznakowana maszyne rolnicza, ktora
"drutami" wystawala na jezdnie. Przy policji kierowca wyjasnil wszystko,
mial 3 swiadkow (pasazerowie) i nie chcial przyjac mandatu. Policja
zmierzyla droge hamowania i orzekla, ze predkosc nie mogla byc wieksza, niz
40. Biegli potwierdzili po ogledzinach, ze samochod nie mogl jechac wiecej
niz 40. Sad skazal kierowce za niezachowanie ostroznosci i orzekl jego wine.
I co? "Dajcie mi czlowieka, a ja znajde na niego niezachowanie ostroznosci".
Pozdrawiam,
Tiger
-
95. Data: 2006-02-18 18:59:46
Temat: Re: Moher na pasach
Od: Michał Wilk <m...@o...pl>
> Od wypadkow, a nie niedbalstwa.
>
> ROTFL
To jest grupa prawnicza, wiec badz laskaw zajrzec do Kodeksu, bo sorry, ale
zaczynasz trollowac
Pozdrawiam,
Michal
-
96. Data: 2006-02-18 19:01:03
Temat: Re: Moher na pasach
Od: "Michal Wilk" <m...@o...pl>
>Nie ma winy=nie ma poszkodowanej=nie ma zadoscuczynienia.
Niestety, ale bzdury wypisujesz. Wskaz przepis, ktory ustanawia
odpowiedzialnosc posiadacza pojazdu _na zasadzie winy_. Podpowiem: jest ona
oparta na zasadzie ryzyka
Pozdrawiam,
Michal
-
97. Data: 2006-02-18 19:07:41
Temat: Re: Moher na pasach
Od: Tomasz Motyliński <m...@w...pl>
Olgierd in <8...@o...gov.pl> wrote:
> Na marginesie: jeśli dojeżdżasz do przejścia a przy krawężniku widzisz
> grupę pieszych to _odruchowo_ ściągasz nogę z gazu, włącznie do
> przełożenia stopy na hamulec.
Zrozum jedną rzecz, nie mam nic przeciwko pieszym, sam czesto ich puszczam,
ale mam wiele do kretynów którzy włażą mi pod koła dając minimalne szanse
na zahamowanie (to był wręcz cód, dobry refleks sportowe dwutłokowe hamulce
tarczowe na 4 kołach, zimowe opony i brak lodu na asfalcie) i jeszcze mnie
od kutasów wyzywają. A jakbym tak był 1m od pasów, albo gdybym był lód,
albo by hamulce zawiodły (zdarza się przecież że się coś psuje)to co? To że
się nie jeździ samochodem a chodzi pieszo nie zwalnia z myślenia.
--
Tomasz Motyliński
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany działa wiecznie"
-
98. Data: 2006-02-18 19:18:44
Temat: Re: Moher na pasach
Od: Tomasz Motyliński <m...@w...pl>
Tiger in <3a1da$43f76d95$5112dc5e$27641@news.chello.pl> wrote:
> Zachowanie szczegolnej ostroznosci, to termin, ktory powinien byc imho
> zlikwidowany i zastapiony konkretnymi liczbami. Mierzac droge hamowania
> i/lub badajac obrazenia i uszkodzenia i/lub na podstawie zeznan swiadkow
> mozna okreslic przedzial predkosci, jaka mial samochod przed wypadkiem i w
> momencie wypadku. Oczywiscie, wymaga to jeszcze odpowiednich
> kompetencji... W kazdym razie znam jeden przypadek, gdy kierowca jechal
> zgodnie z przepisami, 40 na godzine w miejscu, gdzie bylo ograniczenie do
> 40-tu, bylo ciemno i troche mgliscie i wjechal w nieoznakowana maszyne
> rolnicza, ktora "drutami" wystawala na jezdnie. Przy policji kierowca
> wyjasnil wszystko, mial 3 swiadkow (pasazerowie) i nie chcial przyjac
> mandatu. Policja zmierzyla droge hamowania i orzekla, ze predkosc nie
> mogla byc wieksza, niz 40. Biegli potwierdzili po ogledzinach, ze samochod
> nie mogl jechac wiecej niz 40. Sad skazal kierowce za niezachowanie
> ostroznosci i orzekl jego wine. I co? "Dajcie mi czlowieka, a ja znajde na
> niego niezachowanie ostroznosci".
A widzisz bo powinien jeździć w noktowizorze albo przewidzieć, że tu stać
będzie nieoświetlona maszyna rolnicza. :)
--
Tomasz Motyliński
"Linux jest dla leniwych, raz zainstalowany działa wiecznie"
-
99. Data: 2006-02-18 19:22:47
Temat: Re: Moher na pasach
Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com>
Robert Tomasik wrote:
> Nakazu hamowania nie ma. Ale to nie znaczy, że należy rozjeżdżać
> przechodniów - nawet jeśli ostentacyjnie manifestują swą przynależność
> do nielubianej opcji politycznej.
Przepraszam bardzo, ale gdzie ja napisałem, że należy rozjeżdżać?
Może łaskawie wskażesz - albo przestaniech drażnić insynuacjami.
Ja tylko mówię, kto IMHO powinien dostać mandat w tym przypadku
(oczywiście przy założeniu, że opis był w miarę wierny) i czyja byłaby
wina w przypadku "trafienia" (tj. gdyby wyskoczyła przed samochód parę
chwil później).
-
100. Data: 2006-02-18 19:29:55
Temat: Re: Moher na pasach
Od: Andrzej Lawa <a...@l...SPAM_PRECZ.com>
Robert Tomasik wrote:
> Ja nie twierdzę, że kobieta zrobiła dobrze. Ale jeśli już weszła na to
To tak, jak ja,
> przejście, to miała pierwszeństwo przed nadjeżdżającym pojazdem.
Sorry Winnetou, ale jeśli by weszła ledwie metr przed pojazdem, to co
byś doradzał nieszczęsnemu kierowcy?
Lokalne zmodyfikowanie siłą woli praw fizyki i zatrzymanie się na jednym
metrze?
> Kierujący pojazdem, zbliżając się do przejścia dla pieszych, jest
Owszem.
> obowiązany zachować szczególną ostrożność i ustąpić pierwszeństwa
> pieszemu znajdującemu się na przejściu. Owa "szczególna ostrożność"
> polega na zwiększeniu uwagi i dostosowaniu zachowania uczestnika
> ruchu do warunków i sytuacji zmieniających się na drodze, w stopniu
> umożliwiającym odpowiednio szybkie reagowanie. W szczególności zatem
Bez urazy - ale co za dyrdymały opowiadasz? Miał jechać 10km/h? Czy może
puścić przodem piechura z flagą?
Jeśli ktoś jedzie poniżej 40km/h odśnieżoną i w miarę czystą miejską
jezdnią a mimo tego ledwo wyhamowuje - to świadczy o jasnym i prostym
wtargnięciu pieszego tuż przed pojazd.
Rozumiem jakby jechał z "normalną" miejską prędkością, czyli nieco ponad
70km/h, wtedy można by robić mu ewentualnie awanturę. Ale tak?