-
41. Data: 2005-06-02 14:26:54
Temat: Re: Licencja OEM
Od: Arek <a...@e...net>
Dnia 2005-06-02 13:48, Piotr Dembiński rzecze:
> Gdyby rzeczywiście było z tym prawem autorskim tak, jak piszesz,
> to by znaczyło, że jako właściciel egzemplarza systemu operacyjnego
> mógłbym sobie z nim robić, co mi się podoba, łącznie z zainstalowaniem
> tego systemu na komputerze podpiętym do Internetu i założeniem na tym
> komputerze sklepu internetowego.
Zgadza się.
> Tym, co mnie ogranicza, jest właśnie _licencja_, na której program
> został mi udostępniony.
Proponuję Ci żebyś zapoznał się z DEFINICJĄ licencji zawartą w ustawie o
prawie autorskim i prawach pokrewnych.
Przekonasz się, że NIE JEST to żadna licencja.
> Licencja określa sposób, w jaki mogę z tego produktu korzystać.
Nie. Nie istnieje nic takiego.
Licencję możesz dostać na eksploatację utworu, czyli zarabianie na
prawach do niego, a nie na jego właściwościach użytkowych.
> I tak jest na całym świecie: nie kupuje się
Tak NIE jest - co najmniej - w Polsce i w UE.
Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że M$ byłby wniobowzięty gdyby
tak było.
Na szczęście dla nas wszystkich tak nie jest.
pozdrawiam
Arek
--
www.losowania.net
-
42. Data: 2005-06-02 14:44:06
Temat: Re: Licencja OEM
Od: Arek <a...@e...net>
Dnia 2005-06-02 15:38, Piotr Dembiński rzecze:
> Dlatego właśnie porad prawnych mogą udzielać jedynie licencjonowani
> radcy. My tu sobie tylko dyskutujemy :)
Zostaw mitomana Olgierda. Nikt mnie nie wzywał na żadnego świadka.
Co do porad to nie sądzę by licencja dawała gwarancję znajomości prawa,
co dobitnie pokazuje praktyka :( Niestety :)
M$ ma ponoć dobrych prawników a duby smalone o tych licencjach gadają,
że aż strach :(
pozdrawiam
Arek
--
www.eteria.net - rozmawiaj za darmo
-
43. Data: 2005-06-02 14:52:10
Temat: Re: Licencja OEM
Od: witek <w...@g...pl.spam.invalid>
Arek wrote:
> Dnia 2005-06-02 15:38, Piotr Dembiński rzecze:
>
>> Dlatego właśnie porad prawnych mogą udzielać jedynie licencjonowani
>> radcy. My tu sobie tylko dyskutujemy :)
>
>
> Zostaw mitomana Olgierda. Nikt mnie nie wzywał na żadnego świadka.
>
czytaj: nigdy nie dostałem wezwania, bo od 20 lat adres zameldowania nie
zgadza się z moim faktycznym adresem zamieszkania, a to po to, żeby
żaden sąd nie wiedział jak mnie znaleźć, bo uwielbiam sobie z nimi
lecieć w kulki i nie odbierać żadnych pism.
-
44. Data: 2005-06-02 15:04:21
Temat: Re: Licencja OEM
Od: Arek <a...@e...net>
Dnia 2005-06-02 16:52, witek rzecze:
> czytaj: nigdy nie dostałem wezwania, bo od 20 lat adres zameldowania nie
> zgadza się z moim faktycznym adresem zamieszkania,
A jaki jest mój adres zameldowania?
> a to po to, żeby żaden sąd nie wiedział jak mnie znaleźć,
Buacha cha cha cha cha!!!
Niby miałem być świadkiem obrony, lecz ten kto chciał mnie świadka,
rzekomo miałby nie mieć ze mną kontaktu? I to mój znajomy ?
Olgierd ma chyba ludzi za idiotów, jeżeli sądzi, że się na takie brednie
nabiorą
> bo uwielbiam sobie z nimi lecieć w kulki i nie odbierać żadnych pism.
Czy Ty zachorowałeś na arnoldozę, tudzież coś pokrewnego?
Od pewnego podczepiasz się pod dyskusje z moim udziałem i wypisujesz
jakieś kalumnie na mój temat.
Leczysz tak swoje frustracje czy kie licho?
Namiary na mnie - łącznie z adresem - są stale i ogólnie dostępne
http://www.elita.pl/arek/o_mnie.html
Nawet jak nie znasz adresu tej strony to wystarczy wpisać moje imię
i nazwisko do przeglądarki by ją bez trudu znaleźć.
ubawiony
Arek
--
www.hipnoza.info - nauka hipnotyzowania
-
45. Data: 2005-06-02 15:18:21
Temat: Re: Licencja OEM
Od: januszek <j...@p...irc.pl>
regent... napisał(a):
> nie, mam na myśli zapis
> "kupiłeś kopię programu (fakt) i nie możesz go używać (zdanie M$)"
Nie. Kupiłeś prawo do używaniu programu na warunkach jakie określił właściciel
tego programu. Właściciel może określić dowolne obwarowania do używania swojej
właśności, z zastrzeżeniem, że nie mogą one naruszać prawa.
> oraz (jak niżej w wątku)
> "czy przywiązanie programu/utworu literackiego/utworu muzycznego do
> sprzętu jest legalne???"
Czy prawo zabrania przywiązania programu do konkretnego egzemplarza sprzętu?
Jeżeli tak to proszę podaj mi odpowiednie paragrafy.
j.
--
WEGE-Koszulka dla każdego normalnego: http://tinyurl.com/5ojz6
-
46. Data: 2005-06-02 15:21:38
Temat: Re: Licencja OEM
Od: Arek <a...@e...net>
Dnia 2005-06-02 17:18, januszek rzecze:
> Nie. Kupiłeś prawo do używaniu programu na warunkach jakie określił właściciel
> tego programu. Właściciel może określić dowolne obwarowania do używania swojej
> właśności, z zastrzeżeniem, że nie mogą one naruszać prawa.
Nie może. Nie sprzedaje programu, ani swoich praw autorskich do niego,
lecz egzemplarz programu. I w momencie sprzedaży przestaje być jego
właścicielem lecz staje się nim nabywaca, który może go używać jak chce
poza najmem i dzierżawą. Tak stanowi ustawa, więc nie mieszaj ludziom
w głowach.
> Czy prawo zabrania przywiązania programu do konkretnego egzemplarza sprzętu?
> Jeżeli tak to proszę podaj mi odpowiednie paragrafy.
To jest to przywiązanie czy licencja? :)
pozdrawiam
Arek
--
www.hipnoza.info - nauka hipnotyzowania
-
47. Data: 2005-06-02 18:30:01
Temat: Re: Licencja OEM
Od: p...@g...pl (Piotr Dembiński)
Arek <a...@e...net> writes:
> Dnia 2005-06-02 15:38, Piotr Dembiński rzecze:
>> Dlatego właśnie porad prawnych mogą udzielać jedynie licencjonowani
>> radcy. My tu sobie tylko dyskutujemy :)
>
> Zostaw mitomana Olgierda. Nikt mnie nie wzywał na żadnego świadka.
>
> Co do porad to nie sądzę by licencja dawała gwarancję znajomości prawa,
> co dobitnie pokazuje praktyka :( Niestety :)
A to nie jest tak, że jeśli licencjonowany radca prawny należący
do korporacji pomyli się przy oficjalnym udzielaniu porady prawnej
(przykładowo powie, że zgodnie z polskim prawem można zainstalować
Windows licencjonowany na OEM na dowolnej liczbie komputerów, a akurat
okaże się, że nie można, bo to nie utwór, nabywca nie nabył praw w
rozumieniu prawa autorskiego autorskiego, tylko związał się taką,
a nie inną, ograniczającą go umową), to czy taki radca prawny
nie poniesie przypadkiem jakichś konsekwencji za wprowadzenie
klienta w błąd?
--
http://www.piotr.dembiński.prv.pl
-
48. Data: 2005-06-02 19:07:14
Temat: Re: Licencja OEM
Od: Arek <a...@e...net>
Dnia 2005-06-02 20:30, Piotr Dembiński rzecze:
> A to nie jest tak, że jeśli licencjonowany radca prawny należący
[..]
> nie poniesie przypadkiem jakichś konsekwencji za wprowadzenie
> klienta w błąd?
Jak go zaskarżysz o zwrot za straty i wygrasz. :)
pozdrawiam
Arek
--
www.hipnoza.info - nauka hipnotyzowania
-
49. Data: 2005-06-02 20:38:12
Temat: Re: Licencja OEM
Od: p...@g...pl (Piotr Dembiński)
Arek <a...@e...net> writes:
[snap]
>> Tym, co mnie ogranicza, jest właśnie _licencja_, na której program
>> został mi udostępniony.
>
> Proponuję Ci żebyś zapoznał się z DEFINICJĄ licencji zawartą
> w ustawie o prawie autorskim i prawach pokrewnych.
> Przekonasz się, że NIE JEST to żadna licencja.
Ciekawe. Pewnie się kiedyś zapoznam.
>> Licencja określa sposób, w jaki mogę z tego produktu korzystać.
>
> Nie. Nie istnieje nic takiego.
OK, w takim razie jest to _umowa_, którą akceptuję przed pobraniem
darmowej wersji. Pasuje?
> Licencję możesz dostać na eksploatację utworu, czyli zarabianie
> na prawach do niego, a nie na jego właściwościach użytkowych.
>
> > I tak jest na całym świecie: nie kupuje się
>
> Tak NIE jest - co najmniej - w Polsce i w UE.
> Choć oczywiście zdaję sobie sprawę, że M$ byłby wniobowzięty gdyby
> tak było.
> Na szczęście dla nas wszystkich tak nie jest.
Pewnie kiedyś prawodawcy uzgodnią te niuanse z producentami
komponentów software'owych i będzie tak, jak chce MS i inne duże firmy
komputerowe, zwłaszcza, że większości użytkowników ograniczenie
na liczbę stanowisk lub liczbę użytkowników nie przeszkadza.
Jeszcze jedno: jak to nasze prawo autorskie się ma do Powszechnej
Licencji Publicznej? Czy można, postępując zgodnie z obowiązującym
w UE i w Polsce prawem, złamać tę licencję i na przykład odmówić
udostępnienia kodu źródłowego programu będącego 'derivate work'
jakiegoś programu licencjonowanego na GPL?
--
http://www.piotr.dembiński.prv.pl
-
50. Data: 2005-06-02 20:56:44
Temat: Re: Licencja OEM
Od: p...@g...pl (Piotr Dembiński)
Arek <a...@e...net> writes:
> Dnia 2005-06-02 20:30, Piotr Dembiński rzecze:
>> A to nie jest tak, że jeśli licencjonowany radca prawny należący
> [..]
>> nie poniesie przypadkiem jakichś konsekwencji za wprowadzenie
>> klienta w błąd?
>
> Jak go zaskarżysz o zwrot za straty i wygrasz. :)
A z korporacji go nie wyrzucą?