-
1. Data: 2004-10-13 15:28:05
Temat: Jaka jest odpowiedzialność spółdzielni za instalację gazową?
Od: " guest" <s...@W...gazeta.pl>
Witam
Mam awarię instalacji gazowej (35letni blok) i tu pojawił się problem.
Pomimo potwierdzonego przez gazownię wycieku, pomiędzy piecykiem gazowym a
licznikiem, spółdzielnia i instalatorzy twierdzą że to nie ich działka.
Podobno odpowiedzialni są tylko za instalację i przyłącze do licznika gazowego
a resztą mam się sam zająć tzn. wezwać tych samych ludzi i im zapłacić...
Na mój chłopski rozum zmiany w rozkładzie instalacji gazowej wykonane
na własną rękę byłyby przecież samowolką? Jakby nie patrzeć to poza piecykiem
jest przecież jakaś integralna całość (rury,zawory) której lokator
nie powinien naruszać bo od tego jest zarządca budynku.
Czy są do tego jakieś przepisy?
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
2. Data: 2004-10-16 17:32:35
Temat: Re: Jaka jest odpowiedzialność spółdzielni za instalację gazową?
Od: Gotfryd Smolik news <s...@s...com.pl>
On Wed, 13 Oct 2004, guest wrote:
[...]
>+ Pomimo potwierdzonego przez gazownię wycieku,
^^^^^^^^
>+ pomiędzy piecykiem gazowym a licznikiem, spółdzielnia
>+ i instalatorzy twierdzą że to nie ich działka.
>+
>+ Podobno odpowiedzialni są tylko za instalację i przyłącze
>+ do licznika gazowego
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Przyznam że czegoś nie rozumiem.
Twoja spółedzielnia jest dostawcą gazu ??? "Kwitki za gaz"
dostajesz od spółdzielni czy gazowni ? Ja wiem że były takie
bloki w których liczniki były tylko "na cały budynek" (tak
jak i dziś się spotyka ciepło czy wodę).
Ale "normalny" stan jest taki że do licznika to instalacja jest
"w gestii dostawcy" czyli gazowni właśnie,
>+ a resztą mam się sam zająć tzn. wezwać tych samych ludzi i im zapłacić...
Jesteś pewien że rozmawiałeś z *właściwymi* ludźmi ?
Nie byli oni z gazowni właśnie ?
Inna sprawa że nie podejmuję się dedukcji czy jest możliwe żeby
przerzucić dbanie o instalację z właściciela mieszkania na
lokatora (zakładam że wiesz co piszesz :)).
IM*H*O masz rację... tylko:
[...]
>+ Czy są do tego jakieś przepisy?
...ciekawe dlaczego nikt nie pisze :)
pozdrowienia, Gotfryd