-
1. Data: 2002-10-13 18:45:29
Temat: Czy na doktoranckich można pracować?
Od: o...@p...onet.pl
Ponieważ nie otrzymałam odpowiedzi na prawo.podatki ponawiam pytanie - może tu
jest więcej doktorantów:
Czy będąc na dziennych studiach doktoranckich i otrzymując stypendium mam
odprowadzane jakieś składki ZUS: wszystkie czy tylko zdrowotną? Czy pracując
dodatkowo na umowę zlecenie jestem traktowana tak jak student do 26 roku życia
czyli czy nie trzeba za mnie odprowadzać składek ZUS? Czy faktycznie jest
prawnie uregulowane że otrzymując stypendium nie mogę pracować na etacie? A co
z 3/4 etatem lub umową na czas określony. Z góry dziękuję za odpowiedź i
pozdrawiam wszystkich]
Ola
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
2. Data: 2002-10-13 19:15:55
Temat: Re: Czy na doktoranckich można pracować?
Od: Adam Szpakowski <w...@n...gliwice.pl>
o...@p...onet.pl wrote:
> Czy będąc na dziennych studiach doktoranckich i otrzymując stypendium mam
> odprowadzane jakieś składki ZUS: wszystkie czy tylko zdrowotną?
Nic nie jest odprowadzane. Wiem to z autopsji. Jedyne co na uczelni można
wymusić to ubezpieczenie zdrowotne.
> Czy
> faktycznie jest prawnie uregulowane że otrzymując stypendium nie mogę
> pracować na etacie? A co z 3/4 etatem lub umową na czas określony. Z góry
> dziękuję za odpowiedź i pozdrawiam wszystkich]
Z tego co wiem, to reguluje to tylko regulamin studiów doktoranckich. Jest
tam napisane, że nie można pracować na umowie o pracę w *pełnym* wymiarze
godzin. Czyli na 9/10 mozna. Wynika też z tego, że wszelkie inne formy
zartudnienia są dopuszczalne. Inna sprawa, że dostałem info, ze regulamin
ten nie jest centralny i na różnych uczelniach występują różne jego wersje.
Niektóre wydziały na PŚ robią dziki numer i "wymuszają" podpisanie
"lojalki", że się nie będzie w ogóle pracować. Sporo znajomych się na to
nabrało.
Zupełnie osobną sprawą jest pytanko, czy taki wymóg jest zgodny z
konstytucją? O ile się orientuję, to jest w niej zawarte prawo do pracy. A
w regulamin studiów doktoranckich zabrania de-facto studentowi prawa do
pracy.
To przykład bałaganu w przepisach dotyczących doktorantów. Ostatnio
kolekcjonuję takie przykłady. Zebrało się już na sporą książeczkę :-(.
Pozdrawiam i życzę wytrwałości... będzie potrzebna
Adam Szpakowski