-
11. Data: 2009-12-05 02:25:54
Temat: Re: kodeks żywności
Od: Animka <a...@t...nie.ja.wp.pl>
pmlb pisze:
>>>> Napiszo o co tam chodzi albo....
>>> wykład dotyczy szerokiego tematu, od zdrowia, medycyny, przez ekonomie i
>>> prawo, ale odnośnie prawa pokazuje jaką wielką ściemą jest UE, czyli tak
>>> zwane superpaństwo pseudodemokratyczne, ale w rzeczywistości totalitarne,
>>> propagandowo głosi się że państwa mają własne zdanie, gdy faktycznie cała
>>> unia jest sterowana z poza samej uni, czyli przedstawiciele państw UE
>>> mają gównianą władzę, są tylko po to żeby motłoch wierzył że ma wolną
>>> wolę, a i tak kto inny zatwierdza i wprowadza prawo w uni, czyli dla
>>> wszystkich w nim państw, tak w sktucie odnośnie prawa, lepiej obejrzeć w
>>> weekend, co polecam:O)
>> Ale co polecasz? Topic traktuje o "Kodeksie zywnosci" a czytam o tym jaka
>> sciema jest UE. Zdecyduj sie na cos.
>
> strzelam). Nie ma np. w Polsce obowiazju informowania czy produkt jest
> faktycznie tym czym ma byc czy jedynie ma tak smakowac.
> Np. W Polsce nie ma produktu o nazwie: produkt o smaku szynki - tylko jest
> szynka..
Rany, jak ja dawno nie jadłam normalnej szynki czy polędwicy!
W ramach sprawdzenia kupuję po 3 plasterki, spróbuje kawałeczek w domu i
normalnie wyrzucam!
Tak samo jest z innymi wędlinami czy kiełbasami. Faszerują to jedzenie
jakimiś słodkimi świństwani, żeby zatuszować efekt gnicia zaśmiardzenia
się, a mnie toto nabawia od razu odruchow wymiotnych i muszę wypluc i
wyrzucić. W sumie powinnam jeść wędliny, bo bez tego siły czlowiek
traci. Tak nie może być, żeby trzeba było jeśc ciągle tylko sam chleb z
masłem. Kupiłam raz nawet ładny boczek czy schab do upieczenia, ale
Jeden pro okazało się, ze są to jakieś wypłukane w ich pomyjach z
polepszaczami, odświeżaczami- pomyje bez smaku boczku czy szynki. Nawet
mięsa wołowego nie dostanie sie świeżego, nie wypłukabego z całego smaku
w tych pomyjach. Tak sprzedają :wykąpane, wyszorowane mięso i wędliny.
Osad stary wyszorowuja, potem moczą w czymś, czyli w brudach, w brudnym
zlewie. Koleżanka pracowała w Marcpolu, ale szybko uciekła, bo nie
chciała wymiotować.
Jeden program nagrany ukrytą kamerą w Delikatesach był wyemitowany w TV.
> Czy nie zauwazyliscie jak lekarze w Polsce chetnie wydaja recepty? Czy w
> Polsce 70% reklam to nie leki?
> Czy w Polsce apteki sa czynne calla dobe i to nie raz po kilka nawet w
> malych miastach?
> W jednym z mniejszych czy srednich miast mialem okazje byc za czasow PRL-u.
> Pare lat tam mieszkalem, byly dwie dyzurne apteki calodobowe na ok 100 000
> mieszkancow. Dzis z tego co widze jest 12!!!! A liczba ludnosci mniejsza...
> Aha, zdazylo mi sie byc raz w aptece po polnocy za PRL-u, nie bylo zadnej
> kolejki, dzwonilo sie do dzwi... Nie wiem czy dzis sa koljki w nocy ale
> wzrost nocnych aptek z 2 do 12 to kosmos!!!
> Tak czy owak warto obejrzec ten wyklad.
A ja ostatnio korzystam z tej apteki internetowej . Jest taniej i
odbieram już u siebie na osiedlu (czyli mam blisko)
http://www.doz.pl/
Pozdrawiam!
--
animka
-
12. Data: 2009-12-06 14:25:48
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "Papa Smurfs" <P...@z...eu>
Órzytkownik "pmlb" napisał:
> Dokladnie choci o zywnosc. Przy czym jak tlumaczy autor wykladu, codex
> jest wielowarstwoy i by zrozumiec istote zaganienia nalezy tez tracic o
> NWO, EU i super stany, miedzynarodowy handel, kartele medyczne.
dokładnie to w wykładzie chodzi o założenia codeksu od lat skutecznie
wdrażane na całym świecie, a chodzi dokładnie o "redukcję" populacji
ludności z obecnych 6ciu miliarduf do poniżej jednego miliarda, czyli o
zdziesiątkowanie ludności, a sposobem tego planu są działania "żywnościowe i
zdrowotne" czyli wprowadzenie siłą i przymusem szkodliwej żywności, czyli
żywność genetycznie modyfikowaną, żywność zawierajaca sztuczne hormony,
stetydy i masę silnie trującej chemi, oraz trucie ludzi za pomocą lekuf i
szczepionek, oraz celowego zatruwania środowiska (ekologicznde śfietlufki z
rtęcią), a we wszystkim pomoaga "prawo" stojące poza państwami i uniami,
sterowane siłowo przez garstkę "ludzi".
w każdym razie wygadałeś całą akcję i nikomu już nie będzie się chciało
oglądać:O(
-
13. Data: 2009-12-07 11:52:04
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "pmlb" <p...@d...com>
>> Dokladnie choci o zywnosc. Przy czym jak tlumaczy autor wykladu, codex
>> jest wielowarstwoy i by zrozumiec istote zaganienia nalezy tez tracic o
>> NWO, EU i super stany, miedzynarodowy handel, kartele medyczne.
>
> dokładnie to w wykładzie chodzi o założenia codeksu od lat skutecznie
> wdrażane na całym świecie, a chodzi dokładnie o "redukcję" populacji
> ludności z obecnych 6ciu miliarduf do poniżej jednego miliarda, czyli o
> zdziesiątkowanie ludności, a sposobem tego planu są działania "żywnościowe
> i zdrowotne" czyli wprowadzenie siłą i przymusem szkodliwej żywności,
> czyli żywność genetycznie modyfikowaną, żywność zawierajaca sztuczne
> hormony, stetydy i masę silnie trującej chemi, oraz trucie ludzi za pomocą
> lekuf i szczepionek, oraz celowego zatruwania środowiska (ekologicznde
> śfietlufki z rtęcią), a we wszystkim pomoaga "prawo" stojące poza
> państwami i uniami, sterowane siłowo przez garstkę "ludzi".
> w każdym razie wygadałeś całą akcję i nikomu już nie będzie się chciało
> oglądać:O(
Tym bardziej powinni sie zainteresowac:)))
Mnie najbardziej przeraza widmo kupna kotletow ze sklonowanych swin... brrr
Chyba zaczne tylko zaopatrywac sie w mieso u lokalnego rzeznika.
-
14. Data: 2009-12-07 11:54:30
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "pmlb" <p...@d...com>
> Tym bardziej powinni sie zainteresowac:)))
> Mnie najbardziej przeraza widmo kupna kotletow ze sklonowanych swin...
> brrr
> Chyba zaczne tylko zaopatrywac sie w mieso u lokalnego rzeznika.
I jeszcze jedno zapomnialem - uwaga dzailkowcy i ludzie z ogrodkami
przydomowymi!
Sa plany by w najblizszym czasie zakazac chodowli wlasnych roslnin, glownie
na razie dotyczyc to bedzie ziol ktore beda traktowane jak ... narkotyki!
Potem przyjdzie pora na wlasne warzywa, owoce... np. pod pozorem braku
certyfikatu sanitarnego!
Jak widac o tym tez pomylseli... a o zwierzetach w zagrodzie jak kury, krowa
czy owce... zapomnijcie.
-
15. Data: 2009-12-07 15:17:43
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "Papa Smurfs" <P...@z...eu>
Órzytkownik "pmlb" napisał:
>> Tym bardziej powinni sie zainteresowac:)))
>> Mnie najbardziej przeraza widmo kupna kotletow ze sklonowanych swin...
>> brrr
klonowanie to po prostu inna nazwa dla modyfikacji genetycznej, a rozumiem
że dla ciebie żywność genetycznie modyfikowana nie jest brrr?:O) w każdym
razie modyfikowana truje, to taka nowoczesna trutka w rodzaju trutki na
szczury z opuźnionym zpłonem, tak żeby szczur nie połapał się że żre trutkę,
a my jesteśmy tymi szczurami:O(
>> Chyba zaczne tylko zaopatrywac sie w mieso u lokalnego rzeznika.
to nie rzeźnik produkuje mięso, lecz rolnik:O)
jak przejedziesz się trochę po naszych polach to zobaczysz że coraz więcej
pojawia się roślin paszowych genetycznie modyfikowanych (kukurydza) a świnia
karmiona modyfikowaną żywnością sama staje się modyfikowana, na dodatek
nawet sam rolnik nie ma na to wpływu, bo małe poletko GMO naturalnie
modyfikuje naturalne rośliny, więc biernie nic nie zdziałasz, nie da się z
tym biernie walczyć mówiąć że się czegoś nie będzie jesć, czy kupi gdzie
indziej, bo tego gdzie indziej nie ma:O(
-
16. Data: 2009-12-07 15:23:47
Temat: Re: kodeks żywności
Od: Liwiusz <l...@b...tego.poczta.onet.pl>
Papa Smurfs pisze:
> (kukurydza) a świnia karmiona modyfikowaną żywnością sama staje się
> modyfikowana,
Raczej nie...
--
Liwiusz
-
17. Data: 2009-12-07 15:29:28
Temat: Re: kodeks żywności
Od: Johnson <j...@n...pl>
Liwiusz pisze:
>
>> (kukurydza) a świnia karmiona modyfikowaną żywnością sama staje się
>> modyfikowana,
>
> Raczej nie...
>
W sumie coś w tym jest. Ludzie jedzą dużo wieprzowiny i duża ich część
staje się świniami ...
--
@2009 Johnson
Gdy widzisz mędrca, myśl o tym, by mu dorównać. Gdy widzisz tego, komu
brak rozsądku, zastanów się nad sobą samym.
-
18. Data: 2009-12-07 17:12:26
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "Papa Smurfs" <P...@z...eu>
Órzytkownik "Liwiusz" napisał:
>> (kukurydza) a świnia karmiona modyfikowaną żywnością sama staje się
>> modyfikowana,
>
> Raczej nie...
Raczej tak!:O)
nie wnikając w skomplikowaną bichemię, czy myślisz że naturalny organizm
jest w stanie wytworzyć naturalne białka z nienaturalnych składnikuf
pokarmowych?:O)
dodam że każdy pokarm wpływa bioligicznie i genetycznie na zjadacza, czyli
modyfikuje go biologicznie, genetycznie i kto wie jak jeszcze, a przygłupy
twierdzące inaczej trochę się ockneli przy odkryciu choroby wściekłych
kruf:O)
-
19. Data: 2009-12-07 17:18:41
Temat: Re: kodeks żywności
Od: Johnson <j...@n...pl>
Papa Smurfs pisze:
>
> nie wnikając w skomplikowaną bichemię, czy myślisz że naturalny organizm
> jest w stanie wytworzyć naturalne białka z nienaturalnych składnikuf
> pokarmowych?:O)
Oczywiście że jest.
Białka składają się z aminokwasów. Jak coś zjesz to twój brzuch rozkłada
to do tych prostych aminokwasów, a potem twój też brzuch (?) z tych
małych cegiełek składa białka które są mu potrzebne. A resztę
niepotrzebnych aminokwasów wydalasz tylnym otworem.
I wbrew twoim sugestiom genetyczne modyfikowane rośliny zawierają
"naturalne" białka, tj. białka składające się z typowych aminokwasów.
http://www.gmo.biolog.pl/
--
@2009 Johnson
Gdy widzisz mędrca, myśl o tym, by mu dorównać. Gdy widzisz tego, komu
brak rozsądku, zastanów się nad sobą samym.
-
20. Data: 2009-12-07 18:33:16
Temat: Re: kodeks żywności
Od: "Papa Smurfs" <P...@z...eu>
Órzytkownik "Johnson" napisał:
>> nie wnikając w skomplikowaną bichemię, czy myślisz że naturalny organizm
>> jest w stanie wytworzyć naturalne białka z nienaturalnych składnikuf
>> pokarmowych?:O)
>
> Oczywiście że jest.
> Białka składają się z aminokwasów. Jak coś zjesz to twój brzuch rozkłada
> to do tych prostych aminokwasów, a potem twój też brzuch (?) z tych małych
> cegiełek składa białka które są mu potrzebne. A resztę niepotrzebnych
> aminokwasów wydalasz tylnym otworem.
> I wbrew twoim sugestiom genetyczne modyfikowane rośliny zawierają
> "naturalne" białka, tj. białka składające się z typowych aminokwasów.
jesteś w wieeelkim błędzie!:O) pewnie dlatego że twoja wiedza została
ograniczona do znajomości wyryfkuf prawa, ale wierz mi że na tym świat się
nie kończy:O)
po pierwsze, to największym twoim błędem jest naiwność że obecna wiedza jst
kompletna i że odkryliśmy wszystko co było do odkrycia, podczas gdy
faktycznie liżemy jedynie wieżchołek gury lodowej:O)
po pierwsze to większość obecnej nauki i wiedzy opiera się na teoriach,
kturych zaledwie ułamek jest faktycznie potwierdzony, tak więc ta twoja
teoria o aminokwasach jest błędna:O)
jak można twierdzić źe coś nie ma wpływu skoro nawet nie wiemy jak dokładnie
organizmy działąją?:O)
teraz fakty:
choroba wściekłych krów spowodowana jest nie żadnymi wirusami, czy
bakteriami a białkami, białkami do kturych soprzywania nie są przystosowane
krowy, na dodatek złe białko w kontakcie z dobrym białkiem zmienia je na
złe:O)
więc to jest przykład że twoja teoryjka o aminokfasach jest błędna:O)
poza tym skoro GMO jest szkodliwe dla ludzi dlaczego twierdzisz że nie jest
szkodliwe dla zwierząt?:O)
wystarczy przejść się ulicami większych miast jak warszawa, wrocław,
katowice aby zobaczyć ludzi-świnie-giganty jakie można było o niedawna
obserwować jedynie w krajach gdzie większość żywnośi jest GMO, ale unas
przecież prawie GMO nie ma, ale jest pasza GMO, obudź się wreszcie!!!!