eGospodarka.pl
eGospodarka.pl poleca

eGospodarka.plPrawoGrupypl.soc.prawoNagranie z ukrytej kamery jako dowód zastraszania?Re: Nagranie z ukrytej kamery jako dowód zastraszania?
  • Path: news-archive.icm.edu.pl!news.gazeta.pl!not-for-mail
    From: "Massai" <t...@w...pl>
    Newsgroups: pl.soc.prawo
    Subject: Re: Nagranie z ukrytej kamery jako dowód zastraszania?
    Date: Mon, 11 Jun 2012 15:09:55 +0000 (UTC)
    Organization: "Portal Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl"
    Lines: 38
    Message-ID: <jr51o3$5mn$1@inews.gazeta.pl>
    References: <jqr9t1$ejf$1@inews.gazeta.pl>
    <nh5pf7nss3qu.1fmwxgzj8aj9d$.dlg@40tude.net>
    NNTP-Posting-Host: 212.160.173.137
    Mime-Version: 1.0
    Content-Type: text/plain; charset=iso-8859-2
    Content-Transfer-Encoding: 8bit
    X-Trace: inews.gazeta.pl 1339427395 5847 212.160.173.137 (11 Jun 2012 15:09:55 GMT)
    X-Complaints-To: u...@a...pl
    NNTP-Posting-Date: Mon, 11 Jun 2012 15:09:55 +0000 (UTC)
    X-User: jambokoribu
    User-Agent: XanaNews/1.18.1.6
    Xref: news-archive.icm.edu.pl pl.soc.prawo:705038
    [ ukryj nagłówki ]

    Henry(k) wrote:

    > Dnia Thu, 7 Jun 2012 22:27:45 +0000 (UTC), Maxymilian napisał(a):
    >
    > > Załóżmy, że nagrałem mini-kamerą zainstalowaną w ubraniu nielegalne
    > > groźby funkcjonariusza policji podczas przesłuchania mnie w
    > > charakterze świadka pod moim adresem. Groźby w stylu: nawet jak
    > > jestes niewinny to i tak cię wrobimy jeśli nie będziesz
    > > współpracował. Załóżmy, że mam nagrany zarówno wyraźny obraz, jak i
    > > dźwięk z dwóch niezależnych źródeł (kamera z mikrofonem +
    > > rejestrator cyfrowy). Czy w takiej sytuacji lepiej iść ze sprawą do
    > > dużej kancelarii adwokackiej i skarżyć policję o odszkodowanie, czy
    > > lepiej nagłośnić sprawę w mediach (np. niechętnych obecnemu
    > > układowi)? A może to i to? Co w takiej sytuacji opłaca się
    > > zrobić... Powiedzmy, że pytam hipotetycznie.
    >
    > Przecież każdy policjant podczas przesłuchania powinien tak robić -
    > jeśli ma wyciągnąć informacje od podejrzanego to powinien to robić jak
    > najskuteczniej. Jeszcze by tego brakowało żeby nasze podatki szły na
    > policjantów przesłuchujących w stylu: "Jest pan winny? - Nie. - Aha,
    > to przepraszamy za fatygę, zaraz kolega pana odwiezie do domu."

    Zestaw sobie dwa fakty:
    1. policjanta rozlicza się z "wykrywalności".
    2. w sądzie słowo policjanta vs słowo obywatela = marne szanse
    obywatela.

    A teraz udowodnij że nie piłeś tego piwa w miejscu publicznym.
    Policjant widział jak piłeś, a potem jak go zobaczyłeś to wyrzuciłeś
    butelkę do rzeki.

    Policjant zadowolony bo wyrobił dzienną normę mandatów, państwo
    szcześliwe że ukarało kolejnego pijaka (i złodzieja, bo każdy pijak to
    złodziej, wiadomo), tylko ty, jakoś tak na trzeźwo - i smętnie.

    --
    Pozdro
    Massai

Podziel się

Poleć ten post znajomemu poleć

Wydrukuj ten post drukuj


Następne wpisy z tego wątku

Najnowsze wątki z tej grupy


Najnowsze wątki

Szukaj w grupach

Eksperci egospodarka.pl

1 1 1