-
51. Data: 2006-11-20 09:33:22
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: krys <k...@p...onet.plys>
witek napisał(a):
> Natomiast u Ciebie wychodzi zasada: mi dokopali, to innym się też
> należy.
A gdzieś Ty to wyczytał? Wręcz przeciwnie - ja się ze swoim byłym
pracodawcą rozstałam po ludzku, za obupólnym porozumieniem. Nikt do
nikogo nie miał pretensji o nic, a więc da się.
Ale cóż, każdy sądzi według siebie;-P
--
Pozdrawiam
Justyna
-
52. Data: 2006-11-20 12:09:52
Temat: Re: [OT] Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: j...@b...pl
A kobieta próbowała pogadać z pracodawcą? Ale tak, jak człowiek? Bez
oskarżania? Be powoływania sie na uprawnienia?
Jagoda72
PS a na pracownika na wychowawczym nie trzeba ropbic odpisu na f.socjalny?
Bo jeśli tak, to przywrócenie do pracy nie jest bezpłatną uprzejmością.
--
Wysłano z serwisu OnetNiusy: http://niusy.onet.pl
-
53. Data: 2006-11-20 12:24:28
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Jolanta Pers" <j...@N...gazeta.pl>
Tiger <c...@c...pl> napisał(a):
>inaczej nasz gatunek by wymarl
I puhw z nim.
--
JoP
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
54. Data: 2006-11-20 12:25:42
Temat: Re: [OT] Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Jolanta Pers" <j...@g...pl>
Tiger <c...@c...pl> napisał(a):
> Dlatego latwiej mi
> uwierzyc, ze pracodawca jest oportunistyczna gnida - a dziewczyna nie
> dopilnowala terminow z waznych zyciowych powodow, np. zdrowie dziecka.
Nie byłeś nigdy pracodawcą, ani nawet kierownikiem, prawda?
--
JoP
--
Wysłano z serwisu Usenet w portalu Gazeta.pl -> http://www.gazeta.pl/usenet/
-
55. Data: 2006-11-20 17:15:36
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Artur M. Piwko" <p...@p...kielce.pl>
In the darkest hour on Sat, 18 Nov 2006 22:55:39 +0100,
Tiger <c...@c...pl> screamed:
>> Acha, powinni cię jeszcze kopnąć w tyłek na do widzenia i powiedzieć, że
>> nie jesteś już im potrzebny bo jesteś za stary i tylko same kłopoty z
>> tobą.
>
> To ja jeszcze sie doloze. Scream, przegiales pale. Pracodawca jest z pozycji
> sily. Kobietom nalezy sie ochrona, chociazby z takiego powodu, ze inaczej
> nasz gatunek by wymarl - byc moze do twego ultrakognitywistycznego podejscia
> tylko taki argument przemowi.
>
Mężczyznom też należy się ochrona, chociażby z takiego powody, że
inaczej nasz gatunek by wymarł - być może do Twego
ultrakognitywistycznego podejścia tylko taki argument przemówi.
--
[ Artur M. Piwko : Pipen : AMP29-RIPE : RLU:100918 : From == Trap! : SIG:217B ]
[ 18:15:21 user up 11166 days, 6:10, 1 user, load average: 0.06, 0.06, 0.06 ]
RTFM: Read The F(riendly) Manual
-
56. Data: 2006-11-20 21:36:14
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Tiger" <c...@c...pl>
> A, jeszcze jedno - proponowałeś zacząć weryfikację pogladów od siebie -
> daj dobry przykład, załóż firmę i zatrudnij same samotne matki i
> potencjalne matki - potem pogadamy o konkretach, dobra?
Sam nie mam firmy, ale trzy przyklady podam.
1) Firma z kapitalem zagranicznym, mala i o ograniczonym budzecie - na
kilkuosobowy zespol zatrudnia srednio raz na dwa lata kobiete, ktora w
rozmowie kwalifikacyjnej wyraza chec posiadania dzieci, albo zawarcie
malzenstwa w ciagu najblizszego roku.
2) Firma mojego znajomego, w ktorej pracuja 3 dziewczyny - wszystkie
przeszly ciaze jako samotne matki, "wylowione z rynku" - u kazdej historia
byla taka sama: pracodawca w momencie, gdy z rozmow towarzyskich dowiadywal
sie o zblizajacym sie malzenstwie wywalal z pracy. Moj znajomy z rekrutacji
lapal takie dziewczyny i wprost mowil im, ze u niego moga liczyc na normalne
zycie, tylko oczekuje pelnej lojalnosci wzamian - po urlopach macierzynskim
i wychowawczym. Najdluzej pracuje dziewczyna, ktora urodzila 7 lat temu.
Takiej pracownicy zyczylbym kazdemu.
3) Pewna znana, miedzynarodowa firma (jedna z najwiekszych), ktora ma w
swoich zaleceniach dla rekrutacji i kadr, aby zadne uwarunkowania czy
argumenty narodowosciowo - rasowe nie byly przeszkoda dla rekrutacji. O
dziwo tez jakos sie nie przejechali.
Kobieta - dzieciorob - legat, to jeden z mitow, ktory stworzyli
pracodawcy-sk....syny. Dlaczego? Bo dla nich argument "oplaca sie" jest
wazniejszy nawet od ludzkiego zdrowia i zycia. Mam nadzieje, ze tutaj
przykladow nie musze podawac.
Inna kwestia jest to, ze moim zdaniem panstwo (ZUS) powinno chronic
najmniejszych przedsiebiorcow, ktorzy na taki wydatek po prostu nie moga
sobie pozwolic. W koncu po to na ZUS sie placi, zeby oczekiwac wyplat w
razie... A ZUS ssie, jak dorosla hiena. I nic im zrobic nie mozna, choc
wiadomo, ze nie powinni.... I mam nadzieje, ze to zakonczy dyskusje.
Zaznaczam, ze swojego stanowiska bronie, majac mocne podstawy z
doswiadczenia. Nie znam ani jednego przypadku nieuczciwych kobiet, ktore
zaszly w ciaze. Znam natomiast liczne przypadki naruszania praw kobiet w
ciazy przez pracodawcow - od mobbingu przez nieludzkosc, cwaniactwo i
lamanie prawa pracy po przypadek pobicia dziewczyny, gdy skurwiel-pracodawca
dowiedzial sie, ze zaszla w ciaze. Pobil ja po brzuchu i w efekcie poronila.
Niestety to bylo przed wprowadzeniem ochrony zycia poczetego do naszego
prawa.
Pozdrawiam,
Andrzej
-
57. Data: 2006-11-20 21:50:56
Temat: Re: [OT] Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Tiger" <c...@c...pl>
>> Dlatego latwiej mi
>> uwierzyc, ze pracodawca jest oportunistyczna gnida - a dziewczyna nie
>> dopilnowala terminow z waznych zyciowych powodow, np. zdrowie dziecka.
>
> Nie byłeś nigdy pracodawcą, ani nawet kierownikiem, prawda?
Mialem przyjemnosc kierowac niewielka grupa ludzi w duzej korporacji, jakis
czas podzlecalem tez tlumaczenia - takze mozna powiedziec, ze z tej strony
problematyke "liznalem". Znam to natomiast z punktu widzenia znajomego,
ktory ma wlasna firme, jak rowniez z punktu widzenia kilku firm, w ktorych
mam znajomych i przyjaciol. No i znam tez proces tzw. proaktywnego
zarzadzania kadrami, ktory pozwala uniknac tego typu "pomylek", ktore
skutkuja "koniecznoscia proceduralnego wyrzucenia z pracy przez biednego
pracodawce". Jest tez zasada, ze rekrutacja przebiega przy pomocy ludzi,
ktorzy: a) znaja sie na ludziach; b) potrafia po 3 miesiacach ocenic
przydatnosc i uczciwosc pracownika; c) koncza proces rekrutacji wyborem
najlepszego pracownika, a nie "pani Lusi, bo miala ladne oczy". Argumenty
moglbym mnozyc, wiec przejde do konkluzji.
Moim skromnym zdaniem to pracodawca jest winien zatrudnieniu zlej pracownicy
na etat - bo albo nie powinien jej zatrudniac, albo powinien dac jej inna
prace, w ktorej sie sprawdzi. Jezeli "zla pracownica" zachodzi w ciaze, to
jest to etap, w ktorym pracodawca powinien zapomniec o swoim zlym zdaniu na
temat jakosci jej pracy. Mogl zwolnic ja wczesniej, albo zadbac o lepsze
przeszkolenie, lepsza kontrole itp. Jezeli natomiast pracownica jest dobra,
to... nie musze tlumaczyc.
Na przyklad: jest sobie tlumaczka na etacie, ktora nienawidzi Tradosa i nie
ma ochoty go uzywac. Tlumaczy "czworkowo", wiec nikt sie jej specjalnie nie
czepia. Nagle zachodzi w ciaze i co? Szef ma sobie "przypomniec", ze mimo
zalecen nie uzywala Tradosa i wywalic dyscyplinarnie za ciezkie naruszenie
obowiazkow sluzbowych? Nagle ma mu przestac przeszkadzac, ze redaktor ma
"wciagac do Tradosa" jej tlumaczenie?
Wybacz, nie zgodze sie, ze pracownica ponosi wine za opisywana przez autorke
watku sytuacje. A na poparcie tego - dodatkowo - mam X przypadkow kobiet,
ktorym pracodawcy naprawde wyrzadzili potezna krzywde w zyciu. W imie
"dbalosci o zwrot z inwestycji".
Pozdrawiam,
Andrze
-
58. Data: 2006-11-20 22:12:00
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "ewa" <e...@i...pl>
-- Użytkownik "Tiger" <c...@c...pl> napisał w wiadomości
news:72dfa$45621fcf$3eb34be4$899@news.chello.pl...
>
> 1) Firma z kapitalem zagranicznym, mala i o ograniczonym budzecie - na
> kilkuosobowy zespol zatrudnia srednio raz na dwa lata kobiete, ktora w
> rozmowie kwalifikacyjnej wyraza chec posiadania dzieci, albo zawarcie
> malzenstwa w ciagu najblizszego roku.
> 2) Firma mojego znajomego, w ktorej pracuja 3 dziewczyny - wszystkie
> przeszly ciaze jako samotne matki, "wylowione z rynku" - u kazdej historia
> byla taka sama: pracodawca w momencie, gdy z rozmow towarzyskich
> dowiadywal sie o zblizajacym sie malzenstwie wywalal z pracy. Moj znajomy
> z rekrutacji lapal takie dziewczyny i wprost mowil im, ze u niego moga
> liczyc na normalne zycie, tylko oczekuje pelnej lojalnosci wzamian - po
> urlopach macierzynskim i wychowawczym. Najdluzej pracuje dziewczyna, ktora
> urodzila 7 lat temu. Takiej pracownicy zyczylbym kazdemu.
> 3) Pewna znana, miedzynarodowa firma (jedna z najwiekszych), ktora ma w
> swoich zaleceniach dla rekrutacji i kadr, aby zadne uwarunkowania czy
> argumenty narodowosciowo - rasowe nie byly przeszkoda dla rekrutacji. O
> dziwo tez jakos sie nie przejechali.
>
> Kobieta - dzieciorob - legat, to jeden z mitow, ktory stworzyli
> pracodawcy-sk....syny. Dlaczego? Bo dla nich argument "oplaca sie" jest
> wazniejszy nawet od ludzkiego zdrowia i zycia. Mam nadzieje, ze tutaj
> przykladow nie musze podawac.
>
> Inna kwestia jest to, ze moim zdaniem panstwo (ZUS) powinno chronic
> najmniejszych przedsiebiorcow, ktorzy na taki wydatek po prostu nie moga
> sobie pozwolic. W koncu po to na ZUS sie placi, zeby oczekiwac wyplat w
> razie... A ZUS ssie, jak dorosla hiena. I nic im zrobic nie mozna, choc
> wiadomo, ze nie powinni.... I mam nadzieje, ze to zakonczy dyskusje.
>
> Zaznaczam, ze swojego stanowiska bronie, majac mocne podstawy z
> doswiadczenia. Nie znam ani jednego przypadku nieuczciwych kobiet, ktore
> zaszly w ciaze. Znam natomiast liczne przypadki naruszania praw kobiet w
> ciazy przez pracodawcow - od mobbingu przez nieludzkosc, cwaniactwo i
> lamanie prawa pracy po przypadek pobicia dziewczyny, gdy
> skurwiel-pracodawca dowiedzial sie, ze zaszla w ciaze. Pobil ja po brzuchu
> i w efekcie poronila. Niestety to bylo przed wprowadzeniem ochrony zycia
> poczetego do naszego prawa.
>
> Pozdrawiam,
>
> Andrzej
Po pierwsze: wielkie słowo DZIEKUJĘ dla p. Andrzeja za zrozumienie sytuacji.
Pracodawca który zwolnił moja przyjaciółkę, jest typowym "wyżartym"
skur...lem. Jest osoba bezwzgledną i jakakolwiek rozmowa z nim kończy sie na
słowie SPIERD...J (z jego strony oczywiscie. Sama tego doświadczyłam w dniu
dzisiejszym.
Gdy zatrudniał dziewczynę na stanowisko general marketin manager BYŁA JUŻ W
CIĄŻY, !!!!!!!! W trzecim miesiącu i wiedział że za kilka miesiecy będzie
rodzić.!!!!!!!! Dziewczyna sama musiała ze swojej wypłaty opłacac ZUS,
ponieważ prawie każdy pracownik w tej firmie ma takie warunki (SAMEMU
OPŁACAĆ ZUS z wynagrodzenia).
Pierwszy raz poinformowała go o zamiarze pójścia na wychowawczy już
20.10.2006r ustnie przy innych pracownicach (czego potwierdzenia mamy juz
spisane i podpisane przez te pracownice). Przypominam że macieżyński urlop
był do 09.11.2006r. Dnia 06.11.2006 ponownie wystapiła o urlop na pismie.
Mimo to że pracowdawca wiedział o zamiarze - zwolnił ja dyscyplinarnie dnia
15.11.2006r. Pytanie zasadnicze- czy mógł tak postapić????????????
-
59. Data: 2006-11-20 23:37:34
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "witek" <w...@g...pl.invalid>
"Artur M. Piwko" <p...@p...kielce.pl> wrote in message
news:slrnem3omq.a5q.pipene-news@beast.tu.kielce.pl..
.
>> To ja jeszcze sie doloze. Scream, przegiales pale. Pracodawca jest z
>> pozycji
>> sily. Kobietom nalezy sie ochrona, chociazby z takiego powodu, ze inaczej
>> nasz gatunek by wymarl - byc moze do twego ultrakognitywistycznego
>> podejscia
>> tylko taki argument przemowi.
>>
>
> Mężczyznom też należy się ochrona, chociażby z takiego powody, że
> inaczej nasz gatunek by wymarł - być może do Twego
> ultrakognitywistycznego podejścia tylko taki argument przemówi.
Słusznie.
Ojciec jak najbardziej ma prawo złozyć wniosek o urlop wychowawczy na takich
samych zasadach jak matka.
-
60. Data: 2006-11-21 01:11:28
Temat: Re: Proszę o pomoc prawną dla samotnej matki
Od: "Angie" <j...@w...interia.pl>
Użytkownik "ewa" <e...@i...pl> napisał w wiadomości
news:ejt9dk$99p$1@nemesis.news.tpi.pl...
>macieżyński
napisalas juz to tyle razy, ze teraz moze dla odmiany napisz to raz
poprawnie. MacieRZyński.
I tnij cytaty.
Angie