-
41. Data: 2018-02-06 09:51:42
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Liwiusz <l...@b...tego.poczta.onet.pl>
W dniu 2018-02-06 o 09:47, Marek pisze:
> On Tue, 6 Feb 2018 09:18:45 +0100, Liwiusz
> <l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
>> Nieprawda, że wiele, wystarczy jeden.
>
> Musi być wspólnota majątkowa, dług musi powstać w czasie jej trwania a
> nie przed jej zawarciem, żona musiala wyrazić zgodę itp. To jest ten
> jeden, tak?
Wystarczy jeden - poręczenie.
--
Liwiusz
-
42. Data: 2018-02-06 09:57:48
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 09:39:44 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> Jak może działać wyprzedzająco, skoro (cytuję twoje mądrości):
> "dopiero
> postępowanie może określić odpowiedzialność"? Czyli dłużnik nic nie
> wie
> o swojej odpowiedzialności, ale z niewiadomych powodów zbywa
> majątek? :)
Oczywiście, np. ów dłużnik jest członkiem wieloosobowego zarządu.
Postępowanie może wykazać inną konkretną osobę z zarządu (niż ten
dłużnik) faktycznie odpowiedzialną za dług ale też może zrzucić
odpowiedzialnosc solidarną na wszystkich. Postępowanie wskazujące
zanim się zacznie i wskaze może trwać latami. W tym czasie pozostali
członkowie (a wśród nich omawiamy dłużnik) licząc się z najgorszym
scenariuszem odpowiedzialnosci solidarnilej moga zbywać majątki.
--
Marek
-
43. Data: 2018-02-06 09:58:36
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 09:40:52 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> Wciąłeś się w dyskusję negując zasadność tego, aby wierzyciel
> sprawdzał
Ja? Przecież ja ten wątek zainicjowałem.
--
Marek
-
44. Data: 2018-02-06 10:01:42
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Liwiusz <l...@b...tego.poczta.onet.pl>
W dniu 2018-02-06 o 09:57, Marek pisze:
> On Tue, 6 Feb 2018 09:39:44 +0100, Liwiusz
> <l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
>> Jak może działać wyprzedzająco, skoro (cytuję twoje mądrości):
>> "dopiero postępowanie może określić odpowiedzialność"? Czyli dłużnik
>> nic nie wie o swojej odpowiedzialności, ale z niewiadomych powodów
>> zbywa majątek? :)
>
> Oczywiście, np. ów dłużnik jest członkiem wieloosobowego zarządu.
> Postępowanie może wykazać inną konkretną osobę z zarządu (niż ten
> dłużnik) faktycznie odpowiedzialną za dług ale też może zrzucić
> odpowiedzialnosc solidarną na wszystkich. Postępowanie wskazujące zanim
> się zacznie i wskaze może trwać latami.
Może. I co z tego?
> W tym czasie pozostali
> członkowie (a wśród nich omawiamy dłużnik) licząc się z najgorszym
> scenariuszem odpowiedzialnosci solidarnilej moga zbywać majątki.
Klasyczny przykład na zasadność skargi pauliańskiej - zbywali w celu
udaremnienia zaspokojenia wierzyciela.
--
Liwiusz
-
45. Data: 2018-02-06 10:19:21
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 09:51:42 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> Wystarczy jeden - poręczenie.
Oj przecież nie mówimy o takich oczywistościach jak podkładanie się
samemu.
--
Marek
-
46. Data: 2018-02-06 10:24:28
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 10:01:42 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> Może. I co z tego?
No to, że nie ma jeszcze wskazania kto konkretnie za dług odpowiada,
więc wspomniana zasada "ważne kiedy dług powstał" może być sporna,
bo nie jest to klasyczny przypadek gdy Kowalski nie spłacił
zaciągniętego kredytu.
> Klasyczny przykład na zasadność skargi pauliańskiej - zbywali w
> celu
> udaremnienia zaspokojenia wierzyciela.
Ale w tym momencie jeszcze dłużnikiem jest osoba prawna a nie
konkretne osoby.
--
Marek
-
47. Data: 2018-02-06 10:31:43
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Liwiusz <l...@b...tego.poczta.onet.pl>
W dniu 2018-02-06 o 10:19, Marek pisze:
> On Tue, 6 Feb 2018 09:51:42 +0100, Liwiusz
> <l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
>> Wystarczy jeden - poręczenie.
>
> Oj przecież nie mówimy o takich oczywistościach jak podkładanie się samemu.
Nie wiem o czym ty piszesz, ja piszę o tym, że rzadko kiedy spotyka się
sytuację, aby przekazanie czegoś żonie coś ratowało - z powodów, o
jakich wspominałem.
Może ty pożyczasz setki tysięcy mężowi bez zgody żony - co by
uzasadniało potem żalenie się w internecie na "problemy z dłużnikami" :)
--
Liwiusz
-
48. Data: 2018-02-06 10:33:30
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Liwiusz <l...@b...tego.poczta.onet.pl>
W dniu 2018-02-06 o 10:24, Marek pisze:
> On Tue, 6 Feb 2018 10:01:42 +0100, Liwiusz
> <l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
>> Może. I co z tego?
>
>
> No to, że nie ma jeszcze wskazania kto konkretnie za dług odpowiada,
> więc wspomniana zasada "ważne kiedy dług powstał" może być sporna, bo
> nie jest to klasyczny przypadek gdy Kowalski nie spłacił zaciągniętego
> kredytu.
Powtórzę pytanie - i co z tego? Czy ktoś tu pisał coś odmiennego?
>
>> Klasyczny przykład na zasadność skargi pauliańskiej - zbywali w celu
>> udaremnienia zaspokojenia wierzyciela.
>
> Ale w tym momencie jeszcze dłużnikiem jest osoba prawna a nie konkretne
> osoby.
"W razie grożącej mu niewypłacalności" - warunek spełniony. Jeśli wiem,
że za jakiś czas będzie mi grozić niewypłacalność, i dlatego pozbywam
się majątku.
--
Liwiusz
-
49. Data: 2018-02-06 10:55:29
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 10:33:30 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> "W razie grożącej mu niewypłacalności" - warunek spełniony. Jeśli
> wiem,
> że za jakiś czas będzie mi grozić niewypłacalność, i dlatego
> pozbywam
> się majątku.
I tu właśnie tkwi haczyk. Oficjalnie Kowalski może się bronić, że
_wtedy_ żadna niewypłacalnośc mu nie groziła, bo to Nowak podjął
personalną decyzję w zarządzie, która spowodowała dług, stąd nie
rozważał takiej groźby, a sprzedaż składnika majątku akurat w tym
czasie to tylko zbieg okoliczności. To kwestia strategii obrony i
wcale to takie oczywiste nie jest.
--
Marek
-
50. Data: 2018-02-06 11:05:24
Temat: Re: Problem z dłużnikiem
Od: Marek <f...@f...com>
On Tue, 6 Feb 2018 10:33:30 +0100, Liwiusz
<l...@b...tego.poczta.onet.pl> wrote:
> > więc wspomniana zasada "ważne kiedy dług powstał" może być
>> sporna, bo
> > nie jest to klasyczny przypadek gdy Kowalski nie spłacił
>> zaciągniętego > > kredytu.
> Powtórzę pytanie - i co z tego? Czy ktoś tu pisał coś odmiennego?
No to, że jeśli dług powstał kilka lat przed sprawą zrzucajacaą na
odpowiedzialnosc zarządu to praktycznie ten fakt (kiedy dług powstał)
nie ma już znaczenia, strategiia obrony każdego członka zarz.może
spowodować kilka wersji "kiedy dług powstał on kto za niego
odpowiada".
Już nie wspominając o tym, że ciężko doprowadzić w ogóle do
odpowiedzialnosci zarządu, jeśli spółka ma ciągle majątek ale
niezbywalny (nie ma chętnych do jego kupna).
--
Marek