-
311. Data: 2005-10-15 16:22:42
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: poreba <d...@p...com>
Dnia Fri, 14 Oct 2005 10:54:23 +0000 (UTC), Jacek Krzyzanowski napisał(a):
> Czyli heroina jest w Polsce legalna. Nielegalne jest tylko posiadanie i
> nabywanie. Daruj sobie taka retoryke...
Zaręczam Ci, że znany mi osobiści Pan A.B. w zeszłym tygodniu posiadał
całkowicie legalnie pewną ilość wprawdzie nie heroiny a amfetaminy i tylko
przez ok. 1 godzinę ale może to słyżyć na dowód.
PS. wiem, że zapewne chodziło Ci o "nielegalność" w potocznym znaczeniu
nawiązującym do "powiązania z zakazaniem przez prawo" ;)
--
pozdro
poreba
-
312. Data: 2005-10-15 16:27:50
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: poreba <d...@p...com>
Dnia Fri, 14 Oct 2005 13:44:18 +0200, Przemek R... napisał(a):
>> Trzeba było oglądać tv. Po co gdybać? Licza się fakty.
> post miesiaca
Zgłoszenie przyjęte, zgodnie z naszym rgulaminem może to zrobić nawet
autor. ;)))
--
pozdro
poreba
-
313. Data: 2005-10-15 16:43:12
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: "Przemek R..." <p...@t...gazeta.pl>
Użytkownik "poreba" <d...@p...com> napisał w wiadomości
news:19crfqfgv8io9.dlg@halizna.pt...
> Dnia Fri, 14 Oct 2005 10:54:23 +0000 (UTC), Jacek Krzyzanowski napisał(a):
>
>> Czyli heroina jest w Polsce legalna. Nielegalne jest tylko posiadanie i
>> nabywanie. Daruj sobie taka retoryke...
> Zaręczam Ci, że znany mi osobiści Pan A.B.
niedoszly prezydent A.B. ? :-)
>w zeszłym tygodniu posiadał
> całkowicie legalnie pewną ilość wprawdzie nie heroiny a amfetaminy i tylko
> przez ok. 1 godzinę ale może to słyżyć na dowód.
pewna ilosc znow powrocila?
P.
-
314. Data: 2005-10-15 17:35:18
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: poreba <d...@p...com>
Dnia Sat, 15 Oct 2005 00:31:34 GMT, louisa napisał(a):
> Robert Tomasik wrote:
>> Fotograf dowiedział [...]
> klamiesz. [...]
>> dowiedział się, [...]
> Klamiesz, [...]
> [...]Zadzownil jedynie do redakcji znanej z wysokiego poziomu etyki zawodowej.
Żartujesz.
--
pozdro
poreba
-
315. Data: 2005-10-15 18:20:17
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: poreba <d...@p...com>
Dnia Sat, 15 Oct 2005 18:43:12 +0200, Przemek R... napisał(a):
>> Zaręczam Ci, że znany mi osobiści Pan A.B.
> niedoszly prezydent A.B. ? :-)
Równie dobrze mógłbym go nazwać X.Y.
>> całkowicie legalnie pewną ilość wprawdzie nie heroiny a amfetaminy i tylko
>> przez ok. 1 godzinę ale może to słyżyć na dowód.
> pewna ilosc znow powrocila?
Nie, AB właśnie dlatego miał, że nie wróciła i posiadanie takich śrdków
jest karalne. AB je miał legalnie, i nie podlega karze. Bawimy się dalej w
rebusy czy puścić spoilerem proste rozwiązanie?
R.Tomasik zapewne już rozwiązanie zna, które nibacznie zaciemniłem
*nadużywając* określenia _posuadanie_ względem pana A.B. ;)
--
pozdro
poreba
-
316. Data: 2005-10-15 18:38:26
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl>
Użytkownik "Olgierd" <n...@n...problem> napisał w
wiadomości news:ah833tzo3fz3$.dlg@olgierd.gov.pl...
> Tak czy inaczej uważam, że facet nie popełnił przestępstwa,
niewątpliwie
> nie popełnił go na gruncie prawa autorskiego (bo gówniane zdjęcie to
nie
> utwór), bo nie podlega ochronie działanie bezprawne; myślę, że
mógłby mieć
> tu też zastosowanie art. 29 lub 30 kk.
Art. 29 i 30 kk nie będą miały zastosowania w odniesieniu do
profesjonalisty, jakim jest fotograf czy redakcja gazety. Tym mogły by
się jakieś inne osoby tłumaczyć.
Natomiast legalność działania samego fotografa może wynikać z tego, w
jaki sposób on przekazał te zdjęcia gazecie. jeśli nie wprowadził ich
w błąd co do autorstwa zdjęć, to w sumie można uznać, ze przekazał je
jako dowód prawdziwości swoich słów, a nie w celu publikacji. W tym
wypadku ściganiu podlegają dziennikarze, ale sam informujący ma szanse
się wywinąć.
Tyle, że standardowo gazeta daje do podpisu takie oświadczenie, z
którego wynika że osoba dostarczająca jest właścicielem praw
autorskich itd. Jeśli nie przyjęli, to sami umoczyli.
-
317. Data: 2005-10-15 18:47:01
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl>
Użytkownik "Xena" <t...@l...com.pl> napisał w
wiadomości news:diqmgd$s5q$1@nemesis.news.tpi.pl...
> Nadal czarno to widzę, żeby ponad wszelką wątpliwość ustalić które
to z
> dzieci. No i nadal pozostaje dla mnie zagadkowe jaki biegły powinien
tego
> dokonać - fotograf?
>
Może to się wydać głupie, ale ja spotkałem się z przypadkiem, gdy
wykonał to mechanoskop. Porównywanie śladów na narzędziu i miejscu
zdarzenia dokonywane jest w identyczny sposób. Ale w tym przypadku
chodziło o udowodnienie, ze na zdjęciu dowodowym znajduje się ten sam
samochód, co na porównawczym - przy czym samochodu już nie było.
> > Niekoniecznie. Ale na pewno utrudni postępowanie. Co będzie jak
> > pielęgniarki się dogadają z jednymi rodzicami i Ci powiedzą, ze
> > prosili pielęgniarki by zrobiły takie zdjęcia? Kwestia kasy,
> > zwłaszcza, jak nie będą to rodzice tego dziecka, co jest na
zdjęciu.
> No to wtedy pielęgniarkom się upiecze???
Całkiem z całą pewnością nie. Odpowiedzialność dyscyplinarna i
zawodowa pozostanie, choćby to zrobiły na prośbę ofiary. Natomiast
bardzo poprawi się ich pozycja w procesie karnym i wzrośnie szansa na
jakąś karę w zawieszeniu. Załatwi to również sprawę roszczeń
odszkodowawczych. Bo choć pielęgniarki mają ubezpieczenie OC, to chyba
nie obejmuje ono celowe działania. A przecież to, co zrobiły trudno
nazwać błędem medycznym. To po prostu głupota.
-
318. Data: 2005-10-15 19:06:14
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: Artur Drzewiecki <d...@n...poczta.cierpie.onet.spamu.pl.qvx>
Xena napisał/a:
>A może im się pomyliło i było to w połowie sierpnia? Sąd ma się oprzeć na
>tym, że pielęgniarki powiedziały, że cośtam? To równie dobrze mogą
>powiedzieć, że któryś z rodziców prosił o takie zdjecia - jak zasugerował
>Robert.
Zacznijmy od tego, że nie jest konieczne zidentyfikowanie ofiary,
ponieważ jeśli biegły stwierdzi, że takie czynności jak wsadzanie
wcześniaka do kieszeni narażało zdrowie dziecka na szkodę, to nie musi
dojść do negatywnych skutków zdrowotnych.
Ponadto idę o zakład, że są i "grzeczne" zdjęcia (np. dziecko na wadze
etc. - prasa ich nie publikowała). Jest także duża szansa, że na którymś
z nich da się odczytać (biegły w zakresie fotografii i obróbki obrazu)
przynajmniej część tekstu na identyfikatorze (bransoletka na rączce
dziecka z napisem typu "Jan Kowalski s. Janiny") ) i wtedy można ustalić
dane dziecka.
>Może masz rację. Ale nie koniecznie pozwoli to ustalic ponad wszelką
>wątpliwość, które to było dziecko i jaki jest związek fotografowania z
>dalszymi losami dziecka.
Wystarczy stwierdzić, że trzymanie dziecka za kark i wsadzanie go do
kieszeni narażało jego zdrowie.
--
Politycznie niepoprawny Artur Drzewiecki.
W Polsce wszyscy znają się na prawie, medycynie i informatyce.
Usuń "nie.", "cierpie.", "spamu." i ".qvx" z mego adresu w nagłówku.
-
319. Data: 2005-10-15 20:22:25
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: Olgierd <n...@n...problem>
Dnia Sat, 15 Oct 2005 18:14:22 +0200, Przemek R... napisał(a):
> Bo nie bardzo rozumiem bzdurnego porownania.
Ja nie rozumiem, że tak inteligentny - wydawać by się mogło po ilości
tematów, w jakich się wypowiadasz, łatwością formułowania myśli, ogólną
dezynwolturą wreszcie - człowiek nie potrafi zastanowić się nad jakimś
abstrakcyjnym zagadnieniem.
Ten pełen paradoksu kazus miał Ci uzmysłowić, że nie wszystko złoto co się
świeci, nie każde zdjęcie będzie utworem, nie każde wreszcie naruszenie
czyichś dóbr będzie czynem zabronionym.
Nie wiem dlaczego ostatnio po łbie kręci mi się po głowie Carl Schmitt...?
--
Olgierd
gsm: +48502DEFUNK ||| JID: o...@j...org ||| gg: 3657597
-
320. Data: 2005-10-15 20:27:30
Temat: Re: Pielęgniarki i fotograf
Od: "Robert Tomasik" <r...@g...pl>
Użytkownik "Olgierd" <n...@n...problem> napisał w
wiadomości news:18sd2507ebmne$.dlg@olgierd.gov.pl...
> Ten pełen paradoksu kazus miał Ci uzmysłowić, że nie wszystko złoto
co się
> świeci, nie każde zdjęcie będzie utworem, nie każde wreszcie
naruszenie
> czyichś dóbr będzie czynem zabronionym.
W rozumieniu prawa autorskiego i w kontekście ustanowionej przez nie
ochrony każde zdjęcie będzie utworem. I żaden dziwne sztuki tu nic nie
pomogą. Tak jest i przyjmij to za dogmat po prostu.
Kretyńskie nagranie również będzie podlegało ochronie, ale chronionym
będzie - autor nagrania. Więc sam wydający dźwięki nie będzie już mógł
twierdzić, ze to był utwór. Nagranie jednak utworem podlegającym
ochronie będzie. Najprostszy przykład, to nagranie dźwięku parowozu.
Sam dźwięk trudno uznać utworem. Ale nagranie podlega ochronie.