-
541. Data: 2021-01-31 05:18:12
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: RadoslawF <r...@g...com>
W dniu 2021-01-30 o 18:06, Kviat pisze:
>>>>> To straszne. Tak zjeżdżać z górki 30km/h za traktorem przez całe
>>>>> 100 kilometrów... też bym się zniecierpliwił.
>>>>
>>>> Trafisz kiedys - zobaczymy co powiesz po 3 km :-P
>>>
>>> Piszesz tak, jakbyś jedyny na świecie jeździł samochodem, a wszyscy
>>> inni prawo jazdy dostali wczoraj i nigdy nie jechali za traktorem.
>>> Powinieneś zgłosić się na jakąś terapię, skoro inni uczestnicy ruchu
>>> cię denerwują i wyjeżdżają na drogę tylko po to, żeby ci spowolnić
>>> jazdę.
>>
>> A jesteś pewien że sam masz dłużej niż miesiąc?
>
> Tak.
Nie jestem tego taki pewny.
>> Bo piszesz jakbyś nie miał.
>
> Nie. Piszę tak, bo mam.
Nie. Piszesz jakbyś nie miał. :-)
>> Statystyczny kierowca reaguje w zależności od okoliczności głownie
>> odległości do punktu docelowego.
>
> Głównie, to kierowca ma przestrzegać przepisów niezależnie w jak długą
> trasę wyjechał.
Powinien to jedno a co robi to drugie.
Jakby każdy robił co powinien toby policja była zbędna.
A nie jest czego jak widać nie ogarniasz.
>> Masz tam kilka kilometrów to
>> spokojnie pojedziesz za traktorem, masz sto czy więcej nie
>> wytrzymasz i wyprzedzisz na ciągłej.
>
> Chyba ty.
Statystycznie ja też.
> Czyli co? Jak policja zatrzyma takiego delikwenta i on powie: panie! ja
> mam sto czy więcej kilometrów do domu i nie wytrzymałem!
Wolno mu tak powiedzieć.
> To policjant powinien powiedzieć: a to spoko! życzymy szerokiej drogi!
> Serio?
Policjant powinien powiedzieć coś innego.
Pojeździsz, spotkasz się z policjantami to i dowiesz się co mówią
w podobnych przypadkach.
> Powrotu do zdrowia życzę.
> Piotr
Ja tobie też.
Pozdrawiam
-
542. Data: 2021-01-31 07:16:54
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2021-01-30, Kviat <Kviat> wrote:
> W dniu 29.01.2021 o 18:10, J.F. pisze:
>> Użytkownik "Kviat" napisał w wiadomości grup
>>
>>> To straszne. Tak zjeżdżać z górki 30km/h za traktorem przez całe 100
>>> kilometrów... też bym się zniecierpliwił.
>>
>> Trafisz kiedys - zobaczymy co powiesz po 3 km :-P
>
> Piszesz tak, jakbyś jedyny na świecie jeździł samochodem, a wszyscy inni
> prawo jazdy dostali wczoraj i nigdy nie jechali za traktorem.
> Powinieneś zgłosić się na jakąś terapię, skoro inni uczestnicy ruchu cię
> denerwują i wyjeżdżają na drogę tylko po to, żeby ci spowolnić jazdę.
Ale problem instnieje i jednak znakomita większość wyprzedzi ten
ciągnik. Nie zdziwiłbym się się, gdyby jakiś sąd, w zalezności od
konkretnych okoliczności, uznał takie wyprzedzenie jako działanie w
stanie wyższej konieczności.
Przypomniało mi się coś z mojego podwórka, co muszę gdzieś zgłosić a
ciągle zapominam. Na dość sporym skrzyżowaniu, choć umiarkowanie
ruchliwym, najprawdopodobnie działa wadliwie jeden z czujników
podjezdniowych. Efekt jest taki, że w 80% sytuacji, jak stoję motorem
pierwszy przed światlami to nie zmienia się światło, póki na pasie obok
nie stanie samochód. A jak nie stanie, to co, mam niby kiblować do
usranej śmierci lub pojawienia się radiowozu?
--
Marcin
-
543. Data: 2021-01-31 08:03:31
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 31.01.2021 o 07:16, Marcin Debowski pisze:
> Przypomniało mi się coś z mojego podwórka, co muszę gdzieś zgłosić a
> ciągle zapominam. Na dość sporym skrzyżowaniu, choć umiarkowanie
> ruchliwym, najprawdopodobnie działa wadliwie jeden z czujników
> podjezdniowych. Efekt jest taki, że w 80% sytuacji, jak stoję motorem
> pierwszy przed światlami to nie zmienia się światło, póki na pasie obok
> nie stanie samochód. A jak nie stanie, to co, mam niby kiblować do
> usranej śmierci lub pojawienia się radiowozu?
Czujniki indukcjyjne bafrdzo często nie wyłapują motocykli nie mówiąc o
rowerach. Nie wiem jak u ciebie, ale u nas w końcu się zapali zielone.
Zapala się co jakiś czas niezależnie od czujnika.
--
Shrek
-
544. Data: 2021-01-31 08:58:24
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Marcin Debowski <a...@I...zoho.com>
On 2021-01-31, Shrek <...@w...pl> wrote:
> W dniu 31.01.2021 o 07:16, Marcin Debowski pisze:
>
>> Przypomniało mi się coś z mojego podwórka, co muszę gdzieś zgłosić a
>> ciągle zapominam. Na dość sporym skrzyżowaniu, choć umiarkowanie
>> ruchliwym, najprawdopodobnie działa wadliwie jeden z czujników
>> podjezdniowych. Efekt jest taki, że w 80% sytuacji, jak stoję motorem
>> pierwszy przed światlami to nie zmienia się światło, póki na pasie obok
>> nie stanie samochód. A jak nie stanie, to co, mam niby kiblować do
>> usranej śmierci lub pojawienia się radiowozu?
>
> Czujniki indukcjyjne bafrdzo często nie wyłapują motocykli nie mówiąc o
> rowerach. Nie wiem jak u ciebie, ale u nas w końcu się zapali zielone.
> Zapala się co jakiś czas niezależnie od czujnika.
Nie wiem, bo zawsze kombinuję przestawiając motocykle bliżej, dalej. W
końcu ktoś nadjedzie. Ale rekord to 5 zmian świateł z kilkunastoma
autami za mną i ca 15 min czekania.
--
Marcin
-
545. Data: 2021-01-31 09:06:23
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Shrek <...@w...pl>
W dniu 31.01.2021 o 08:58, Marcin Debowski pisze:
> Nie wiem, bo zawsze kombinuję przestawiając motocykle bliżej, dalej. W
> końcu ktoś nadjedzie. Ale rekord to 5 zmian świateł z kilkunastoma
> autami za mną i ca 15 min czekania.
Nie - to u nas znacznie szybciej. Kilka minut to max.
--
Shrek
-
546. Data: 2021-01-31 09:57:46
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: cef <c...@i...pl>
W dniu 2021-01-31 o 08:58, Marcin Debowski pisze:
> On 2021-01-31, Shrek <...@w...pl> wrote:
>> W dniu 31.01.2021 o 07:16, Marcin Debowski pisze:
>>
>>> Przypomniało mi się coś z mojego podwórka, co muszę gdzieś zgłosić a
>>> ciągle zapominam. Na dość sporym skrzyżowaniu, choć umiarkowanie
>>> ruchliwym, najprawdopodobnie działa wadliwie jeden z czujników
>>> podjezdniowych. Efekt jest taki, że w 80% sytuacji, jak stoję motorem
>>> pierwszy przed światlami to nie zmienia się światło, póki na pasie obok
>>> nie stanie samochód. A jak nie stanie, to co, mam niby kiblować do
>>> usranej śmierci lub pojawienia się radiowozu?
>>
>> Czujniki indukcjyjne bafrdzo często nie wyłapują motocykli nie mówiąc o
>> rowerach. Nie wiem jak u ciebie, ale u nas w końcu się zapali zielone.
>> Zapala się co jakiś czas niezależnie od czujnika.
>
> Nie wiem, bo zawsze kombinuję przestawiając motocykle bliżej, dalej. W
> końcu ktoś nadjedzie. Ale rekord to 5 zmian świateł z kilkunastoma
> autami za mną i ca 15 min czekania.
Ciekawe czy zasięgiem takiej pętelki już po zatopieniu w jezdni
można jakoś sterować?
-
547. Data: 2021-01-31 10:29:09
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Kviat
W dniu 31.01.2021 o 00:01, Robert Tomasik pisze:
> Napisałem, że z powodu tego, że ta droga po prostu nie spełnia standardu
> w stosunku do potrzeb, to "wpompowywanie" tam policjantów niczego nie
> zmieni.
Nic takiego nie napisałeś.
To po pierwsze.
> Na pewno nie zmniejszy ilości wypadków, za to teoretycznie może
> zwiększyć straty wśród policjantów.
I ciąg dalszy bzdur... To po drugie.
Absurd tego twierdzenia już ci pokazałem i nadal nie dotarło.
To jeszcze raz: obecność pieszych patroli milicji w parkach teoretycznie
może zwiększyć straty wśród milicjantów, bo się mogą potknąć i złamać
nogę, a nie dajboże trafią na sebiksa z piwem na ławce i dodatkowo mogą
dostać wpierdol od sebiksa. To lepiej nie wysyłać milicji na patrole do
parków, bo na pewno nie zmniejszy to ilości agresywnych sebiksów, za to
teoretycznie zwiększy straty wśród milicji. Niech stoją pod pomnikami,
pilnują bałwanków i pałują pokojowo protestujących ludzi.
To po chuj płacimy pensje takiej milicji?
>> I znowu masz rację. Wszyscy pozostali też zrozumieli co napisałeś.
>
> Postaram się, byś i Ty zrozumiał.
Ale zrozumiałeś, że obecność milicji po pomnikami i pilnowanie bałwanków
nie tylko teoretycznie, ale na pewno nie zmniejszy ilości ofiar na
drogach? Czy to też cię przerosło?
Powrotu do zdrowia życzę.
Piotr
-
548. Data: 2021-01-31 10:39:59
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Kviat
W dniu 31.01.2021 o 05:18, RadoslawF pisze:
> Pojeździsz, spotkasz się z policjantami to i dowiesz się co mówią
> w podobnych przypadkach.
Już ci Tomasik wytłumaczył, że milicja na drogach tylko zwiększa ilość
śmiertelnych wypadków, więc teoretycznie nie pownienem mieć okazji ich
spotkać i dowiedzieć się co mówią.
Nie wyprzedzam na ciągłych liniach, bałwanków nie lepię... no nie ma
szansy żebym się dowiedział. Umrę w niewiedzy.
Powrotu do zdrowia życzę.
Piotr
-
549. Data: 2021-01-31 10:50:34
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Kviat
W dniu 31.01.2021 o 07:16, Marcin Debowski pisze:
> On 2021-01-30, Kviat <Kviat> wrote:
>> W dniu 29.01.2021 o 18:10, J.F. pisze:
>>> Użytkownik "Kviat" napisał w wiadomości grup
>>>
>>>> To straszne. Tak zjeżdżać z górki 30km/h za traktorem przez całe 100
>>>> kilometrów... też bym się zniecierpliwił.
>>>
>>> Trafisz kiedys - zobaczymy co powiesz po 3 km :-P
>>
>> Piszesz tak, jakbyś jedyny na świecie jeździł samochodem, a wszyscy inni
>> prawo jazdy dostali wczoraj i nigdy nie jechali za traktorem.
>> Powinieneś zgłosić się na jakąś terapię, skoro inni uczestnicy ruchu cię
>> denerwują i wyjeżdżają na drogę tylko po to, żeby ci spowolnić jazdę.
>
> Ale problem instnieje i jednak znakomita większość wyprzedzi ten
> ciągnik.
W cywilizowanych krajach znakomita większość nie wyprzedza.
Da się.
Wiem, bo mam prawo jazdy ;)
> Nie zdziwiłbym się się, gdyby jakiś sąd, w zalezności od
> konkretnych okoliczności, uznał takie wyprzedzenie jako działanie w
> stanie wyższej konieczności.
No jeżeli to było działanie w stanie wyższej konieczności... to dlaczego
miąłby nie uznać?
Chyba nie o takich, konkretnych okolicznościach, jest dyskusja.
Pozdrawiam
Piotr
-
550. Data: 2021-01-31 11:44:56
Temat: Re: Ja tylko wykonywałem rozkazy
Od: Robert Tomasik <r...@g...pl>
W dniu 31.01.2021 o 10:50, Kviat pisze:
> W cywilizowanych krajach znakomita większość nie wyprzedza.
> Da się.
Do spowodowania wypadku wystarczy jeden, który wyprzedzi.
> Wiem, bo mam prawo jazdy ;)
W tym konkretnym wypadku nie ma to żadnego znaczenia. W cywilizowanych
krajach nikt nie robi ciągłej linii na 50 kilometrach, bo wiadomo jak
się to skończy.
--
Robert Tomasik