-
1. Data: 2002-02-07 10:00:13
Temat: Re: Czy byłbym winien śmierci dziecka?
Od: S...@u...gov.pl (Sławomir Obrzeżgiewicz)
>A to niby dlaczego?
Art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym
jest obowiązany:
1) zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia
bezpieczeństwa ruchu drogowego,
2) przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia
bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku,
3) niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie
powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub
rannego,
4) podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub
posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym zawarta
jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na
żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.
2. Jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest
obowiązany ponadto:
1) udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać
pogotowie ratunkowe i Policję,
2) nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie
przebiegu wypadku,
3) pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie pogotowia lub
Policji wymaga oddalenia się - niezwłocznie powrócić na to miejsce.
3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do innych osób
uczestniczących w wypadku.
-------------------
pkt 1) mowi o nizbednej pomocy - kto z nas kierowcow wie w 100% jak jest
niezbedna pomoc przy ofierze wypadku ? jeden niewlasciwy ruch
i mozesz spowodowac paraliz czy zadlawienie sie np. wymiocinami...
a kolega pisal: ">>Podczas -nazwijmy to - nieumiejętnego udzielania
pierwszej pomocy..."
jezeli rodzina ofiary zacznie dociekac co gdzie i dlaczego - to mozemy byc w
opalach !
s.o.c.
--
Archiwum grupy: http://niusy.onet.pl/pl.soc.prawo
-
2. Data: 2002-02-07 11:49:21
Temat: Re: Czy byłbym winien śmierci dziecka?
Od: "Grzegorz Lipnicki" <g...@f...onet.pl>
Użytkownik Sławomir Obrzeżgiewicz
>
> Art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku
drogowym
> jest obowiązany:
Czołem!
/duże ciach/
>1) udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku
>pkt 1) mowi o nizbednej pomocy - kto z nas kierowcow wie w 100% jak
jest
>niezbedna pomoc przy ofierze wypadku ?
.>jeden niewlasciwy ruch
> mozesz spowodowac paraliz czy zadlawienie sie np. wymiocinami
>
> a kolega pisal: ">>Podczas -nazwijmy to - nieumiejętnego udzielania
> pierwszej pomocy..."
jeśli dobrze pamiętam, to Kolega rozpoczynający
wątek nie był jednak "kierującym uczestniczącym w wypadku";
więc nie od rzeczy będzie podać nieco bardziej ogólne przepisy,
dzięki którym za swe samarytańskie czyny możemy zawrzec znajmość z
prokuratorem
czy zostać pozwani do sądu przez spadkobierców ofiary;
> jezeli rodzina ofiary zacznie dociekac co gdzie i dlaczego - to mozemy
byc w
> opalach !
ze 3 razy jako przechodzień uczestniczyłem
w przewracaniu nieprzytomnego leżącego
na ulicy do pozycji bocznej ustalonej,
żeby się właśnie nie zadławił krwią czy wymiocinami
(swego czasu uczyli tego - o dziwo - na kursach
na prawo jazdy);
sytuacja jest zwykle taka sama:
przy leżącym jakaś kobieta , usiłuje coś
zrobić,ale nie bardzo wie co;
gęstniejący tłum gapiów dookoła udziela
niezmiennie dobrych rad " nie ruszać,
bo można mieć potem kłopoty";
wypada być zatem dumnym z wiedzy prawnej społeczeństwa,
które powszechnie zna przepisy mówiące o nieumyślnym
spowodowaniu śmierci, uszkodzenia ciała albo rozstroju
zdrowia;
g.
ps
zna może ktoś tego typu sprawy, które
trafiły do sądu (spowodanie śmierci/
kalectwa przez nieumiejętną pomoc
przedlekarską)? ciekaw jestem orzecznictwa.
-
3. Data: 2002-02-07 12:30:47
Temat: Re: Czy byłbym winien śmierci dziecka?
Od: Sławomir Szyszło <s...@p...onet.pl>
Dnia 7 Feb 2002 11:00:13 +0100, S...@u...gov.pl (Sławomir
Obrzeżgiewicz) wklepał(-a):
>pkt 1) mowi o nizbednej pomocy - kto z nas kierowcow wie w 100% jak jest
>niezbedna pomoc przy ofierze wypadku ? jeden niewlasciwy ruch
>i mozesz spowodowac paraliz czy zadlawienie sie np. wymiocinami...
A zaniechanie pomocy powoduje oskarżenie o nieudzielenie pomocy...
>a kolega pisal: ">>Podczas -nazwijmy to - nieumiejętnego udzielania
>pierwszej pomocy..."
>
>jezeli rodzina ofiary zacznie dociekac co gdzie i dlaczego - to mozemy byc w
>opalach !
Z tego co ja wiem, nie można kogoś oskarżyć za niefachowe udzielenie pierwszej
pomocy z tego prostego powodu, że nie można wymagać od każdego, żeby znał się na
wszystkich aspektach medycyny. Tym bardziej, gdy ktoś działał w dobrej wierze
zamierzając pomóc.
--
Sławomir Szyszło mailto:s...@p...onet.pl
FAQ pl.comp.bazy-danych http://www.dbf.pl/faq/
FAQ pl.comp.www.nowe-strony http://www.faq-nowe-strony.prv.pl/
Karate Klub NATAN http://www.karate.iq.pl/
-
4. Data: 2002-02-07 14:34:59
Temat: Re: Czy byłbym winien śmierci dziecka?
Od: "Leszek" <l...@m...icpnet.pl>
>
> Art. 44. 1. Kierujący pojazdem w razie uczestniczenia w wypadku drogowym
> jest obowiązany:
> 1) zatrzymać pojazd, nie powodując przy tym zagrożenia
> bezpieczeństwa ruchu drogowego,
> 2) przedsięwziąć odpowiednie środki w celu zapewnienia
> bezpieczeństwa ruchu w miejscu wypadku,
> 3) niezwłocznie usunąć pojazd z miejsca wypadku, aby nie
> powodował zagrożenia lub tamowania ruchu, jeżeli nie ma zabitego lub
> rannego,
> 4) podać swoje dane personalne, dane personalne właściciela lub
> posiadacza pojazdu oraz dane dotyczące zakładu ubezpieczeń, z którym
zawarta
> jest umowa obowiązkowego ubezpieczenia odpowiedzialności cywilnej, na
> żądanie osoby uczestniczącej w wypadku.
> 2. Jeżeli w wypadku jest zabity lub ranny, kierujący pojazdem jest
> obowiązany ponadto:
> 1) udzielić niezbędnej pomocy ofiarom wypadku oraz wezwać
> pogotowie ratunkowe i Policję,
> 2) nie podejmować czynności, które mogłyby utrudnić ustalenie
> przebiegu wypadku,
> 3) pozostać na miejscu wypadku, a jeżeli wezwanie pogotowia lub
> Policji wymaga oddalenia się - niezwłocznie powrócić na to miejsce.
> 3. Przepisy ust. 1 i 2 stosuje się odpowiednio do innych osób
> uczestniczących w wypadku.
>
A czy kolega "boum" cos mowi o wypadku drogowym? Bo ja nie widze.Dobrze jest
przeczytac pytanie przed udzieleniem odpowiedzi.I tak z 2*tak zrobilo sie
2*nie.
Leszek